Apokaliptyczna aura dosięgnęła miast, ostatni łowcy okazji w marketach spożywczych przemykają z tobołkami przez ulice, dzielnie dzierżąc ostatnie rolki papieru toaletowego. A w parkach i na skwerkach, widoczni bardziej niż zwykle, psiarze… tylko psiarze…

Wszystkich nas czeka trudny czas, dla naszych psiaków to też nie przelewki. Psy lubią stabilność, a tu w dużej mierze zmieniamy nasze zwykłe zachowania i plany. Ponadto większość z nas przejmuje się dynamiczną sytuacją na świecie, naszym psom to nie jest obojętne, bo bardzo dobrze wyczuwają nasze emocje. Dlatego starajmy się zachować spokój, nie popadajmy w skrajności, nie rezygnujmy ze spacerów, ale wybierzmy się miejsca mniej uczęszczane, ograniczmy kontakt z innymi psiarzami i spacerujmy mądrze. A w między czasie poświęćmy czas spędzony w domu na spożytkowanie energii psa w kreatywny sposób, będzie nam łatwiej.

Oto kilka rzeczy, których możecie spróbować zostając w domu:

1: Nosework

Psy są niemal stworzone do węszenia! Nosework jest aktywnością, która nie dość, że zaspokaja psią potrzebę pracy, to jeszcze męczy psychicznie, wycisza, poprawia koncentracje i wzmacnia pewność siebie. Pozwoli Wam spożytkować nadmiar energii psiaków – bez wychodzenia z domu. Jeśli tylko macie w zapasach laskę cynamonu, trochę goździków lub skórkę z pomarańczy bierzcie się do roboty! Jeśli akurat tego Wam brakuje, nie biegnijcie do sklepu (#zostańwdomu), możecie śmiało zacząć od innych ziół i zapachów, jak bazylia, czy kawa. 

A na czym tak właściwie polega nosework? Przede wszystkim chodzi o to, by pies wskazywał Wam lokalizację konkretnego zapachu. Czyli najpierw uczymy go rozpoznawania zapachu, a później dajemy możliwość szukania go. Docelowo psiak ma wskazać gdzie dokładnie znajduję się próbka zapachowa, tak by przewodnik był w stanie ją znaleźć. 

2: Brainwork i zabawy węchowe

Kolejnym sposobem na dobre zmęczenie psiaka są ćwiczenia brainworkowe i węchowe. To może być uatrakcyjnienie posiłku w formie ukrywania chrupek w domu, lub użycia maty węchowej, którą możecie przygotować sami, choćby ze starych ubrań. Możecie też spróbować samego brainworku, który w skrócie polega na szukaniu i zdobywaniu smaków w różnego rodzaju przedmiotach. Pies używając nosa szuka przysmaku i stara się go wydobyć z przygotowanego przedmiotu. Możecie wykorzystać znaczną część przedmiotów domowego użytku, pustych pudełek, resztek materiału, gazet, czy plastikowych butelek. Z wszystkiego tego można przygotować dla psiaka intrygującą łamigłówkę. Pamiętajcie by dostosować poziom trudności i stopniowo go zwiększać, bo brainwork ma być przede wszystkim zabawą. Ale nie tylko, bo korzyści dla psiaka i waszej relacji, takich jak rozwijanie kreatywności, budowanie więzi, nauka koncentracji, podniesienie pewności siebie, jest wiele więcej. 

3: Sztuczki

A może sztuczki? Przy okazji zrobicie furorę w mediach społecznościowych z #zostajewdomu ☺ i zrobicie coś dobrego, przykładając się do szerzenia świadomości o kwarantannie. Sztuczki są fantastycznym narzędziem do budowania relacji z psem. Bez względu na to jakiego macie psa, na pewno znajdziecie coś czego możecie się nauczyć. Same w sobie są ekstra zabawą, a do tego możecie je wykorzystać w treningu, rozgrzewce, czy budowaniu pewności siebie u psiaków. Uczą koncentracji, wzmacniają skupienie na przewodniku, rozwijają świadomość ciała. I do tego! Nie potrzebujecie niczego, poza karmą by zacząć się ich uczyć ☺

Jeśli szukacie pomysłów poniżej kilka linków do wcześniejszych postów na naszym blogu:

http://www.passionblog.com.pl/3-sztuczki-ktorych-mozesz-nauczyc-psa-w-domu/

http://www.passionblog.com.pl/trzy-sztuczki-dla-skocznych-psiakow/

http://www.passionblog.com.pl/3-swiateczne-sztuczki-ktore-umila-wam-swieta/

4: Psi fitness

Na pewno część z Was ma w domu własne przedmioty treningowe, podzielcie się nimi z psiakiem ☺ Jeśli nie, śmiało możecie wykorzystać zwykłą miskę (taką do prania), kij z miotły, czy większą książkę. Ćwiczenia fitnessowe są wsparciem treningu posłuszeństwa, zwiększają koordynacje i propriocepcję (świadomość ciała zwierzęcia w przestrzeni), wzmacniają mięśnie głębokie, rozciągają. Jak na ćwiczenia fizyczne przystało, pozwalająca na rozładowanie napięcia. Jak wszystkie rzeczy robione z przewodnikiem wzmacniają waszą relację, a także psychikę psa. Możecie ćwiczyć wchodzenie przodem, tyłem, wszystkimi czterema łapami, przechodzenie przez, dokręcanie się… inspiracji jest pełno. Pamiętajcie tylko o jednej najważniejszej rzeczy, jeśli psiakowi zaczynając drżeć mięśnie znaczy, że ćwiczenie jest za trudne lub, że jest zmęczony – przerwijcie, żeby nie doprowadzić do kontuzji, dajcie mu odpocząć i zmieńcie ćwiczenie na łatwiejsze. 

5: Ćwiczenia na motywacje

Macie zaległe zadania domowe z treningów? Wasz psiak nie jest idealnie zmotywowany? To świetna okazja by sobie nad tym popracować ☺ Także „palimy miski”, a całą dzienną porcję karmy wykorzystujemy do pożytkowania psiej energii w kreatywny sposób i budowania motywacji. 

W jaki sposób możecie zacząć? Na przykład od tak zwanego aktywnego karmienia:

– karmimy z ręki która jest w ruchu, tak by psiak mógł wyjadać karmę podążając za Wami,

– rozsypujemy karmę, tak by psiak mógł szukać i węszyć za nimi,

– rzucamy karmę pojedynczo, pod psie łapy, żeby pozostawał przy nas,

– podrzucamy karmę do góry, by psiak łapał ją w locie, ucząc się przy tym koncentracji.

6: Nauka wyciszania i klatkowania

Jeśli już wymęczyliście psa, czas na odpoczynek! Bo jak pewnie wiecie, psy śpią około 16-18 h na dobę! To się nie zmieniło. A jeśli zazwyczaj miały na to czas, gdy chodziliście do pracy, to teraz też tego potrzebują. Zwłaszcza, że pies stale stymulowany do robienia rzeczy, sam z siebie rzadko zrezygnuje i pójdzie odpocząć, a na pewno nie chcecie mieć przebodźcowanych psów podczas siedzenia w domu 😉 Także o tym jak pracować z klatką kenelową przeczytacie tutaj: http://www.passionblog.com.pl/czym-jest-oraz-jak-wprowadzic-klatke-kennelowa/ 

W wyciszeniu mogą też wszelkiego rodzaju gryzaki 😉 

Uwaga: Dlaczego nie „wybiegiwać” psa?

Ogrom właścicieli psów wierzy, że wybieganie psa wystarczy by go zmęczyć, dlatego puszczają psiaki z innymi, lub rzucają piłki, czy (o zgrozo!) patyki. Dlaczego to kiepski pomysł? Abstrahując od teorii szkoleniowych i niepraktycznego nagradzania się psa z dala od Was, przede wszystkim w goniącym za piłką psie rosną emocje, produkują się hormony, które długo długo nie schodzą z wysokich poziomów i nie pozwalają psiakom się wyciszyć. 

Także – męczmy psy z głową 😉 i bez wychodzenia!