W jednym z ostatnich wpisów na blogu mogliście przeczytać jak nauczyć psa pływać i z pewnością wielu z Was wyruszyło nad jeziora i zalewy by tam spędzić czas na wodnych szaleństwach. Wiele z Waszych psów z pewnością lubi wodne harce i chętnie z nich korzysta. Ale czy zawsze pływanie sprzyja zdrowiu psa? 

Dziś o pływaniu okiem zoofizjoterapeutki. Psie zdrowie powinno być dla nas zawsze na pierwszym miejscu więc przygotowałam dla Was wodne BHP. 

Po pierwsze. 

Powinniśmy patrzeć na pływanie nie tylko jak na zabawę, ale przede wszystkim jak na aktywność fizyczną i jak każda aktywność niesie za sobą szereg korzyści pod warunkiem, że jest wykonywana prawidłowo w innym wypadku może być szkodliwa! 

Pamiętacie gdy pierwszy raz byliście na siłowni? Mięśnie płonęły zaledwie po 5 powtórzeniach ze zwiększonym obciążeniem! 

Pływanie to psi TRENING! 

Jeśli Wasz pies pływa po raz pierwszy, nie robi tego regularnie a na co dzień nie jest aktywnym sportowcem w intensywnym treningu powinniście spojrzeć na pływanie właśnie jak na psią siłownię. 

Ważne, aby pływanie poprzedzić rozgrzewką, chociażby w formie swobodnego ruchu i spaceru. Dobrym pomysłem jest także rozpoczęcie wodnego treningu od brodzenia w wodzie – przygotuje to mięśnie na zwiększone obciążenie! Taki wstęp powinien dotyczyć także psów które są przygotowane do wysiłku fizycznego – rozgrzewka to podstawa! 

Długość czasu spędzanego w wodzie wydłużajcie bardzo stopniowo, podobnie z ilością i odległością aportu. Mniej znaczy więcej! Zmniejszycie ryzyko kontuzji, zakwasów i uszkodzeń mięśni. 

A co z wodnymi świrami? 

Czyli psami, które w wodzie mogą spędzić cały dzień? Kochani! Musicie myśleć za nie! 

Psy skąpane nie tylko w wodzie ale w koktajlu adrenaliny i dopaminy związanej z ogromną ekscytacją wodą i aportem nie mają umiaru! Znacznie zwiększa to ryzyko przetrenowania a także przemęczenia w trakcie zabawy. Pies którego niespodziewanie dopadnie utrata sił jest narażony na utopienie. 

Zastosujcie zasadę balansu i spędzajcie z psem tyle samo czasu na lądzie co w wodzie, obserwujcie jakie ma zasoby siły i dajcie mu czas na odpoczynek. 

Przerwy na węszenie i chwile wyciszenia są bardzo wskazane. 

Woda nie powinna być wyłącznie źródłem szaleństwa i ekscytacji. Widuję nad wodą psy przejawiające wręcz symptomy uzależnienia, nakręcone do granic możliwości. Zwróćcie uwagę na to, aby Wasz pies relaksował się w pobliżu wody i potrafił przy niej odpocząć – taka równowaga soma i psyche 😉

A co z naturalnymi predyspozycjami? 

Oczywiście wiele ras wydaje się z natury kochać wodę, mieć łatwość w pływaniu i czerpać z niego radość (kiedy już się do pływania przekona!). Warto zwrócić uwagę na to, że większość z tych ras ma pewne anatomiczne cechy ułatwiające im poruszanie się w wodzie. Niektóre psiaki mają też naturalnie… pod górkę! 

Co w anatomii naszego psa będzie utrudniać mu pływanie? 

Krótka kufa! Psy ras brachycefalicznych oraz psy w tym typie mogą mieś trudność z oddychaniem w trakcie pływania! Mięśnie do zwiększonego wysiłku potrzebują odpowiedniej ilości tlenu, bez niego nie będą pracować wydajnie. Dodatkowo problemy z oddychaniem mogą spowodować dodatkowy stres u zwierzaka, zapewnij mu odpowiednie przerwy i kontroluj to jak oddycha! 

Podobny kłopot z objętością oddechową, mogą mieć psy z płytką i drobną klatką piersiową. 

Przesunięty do przodu środek ciężkości także może sprawić, że utrzymanie głowy nad poziomem tafli wody będzie dla psa wyzwaniem. Dotyczy to psów z ciężką, masywną głową i klatką piersiową oraz krótszymi łapami. 

Skoro już mowa o środku CIĘŻKOŚCI, na szczególną uwagę zasługują psy z nadwagą i otyłością.

Pływanie to świetne ćwiczenie które może pomóc w redukcji masy ciała. Należy jednak pamiętać że wydolność psów z nadwagą jest zmniejszona, a dodatkowe kilogramy (lub gramy 😉 ) sprawiają, że pies będzie męczyć się znacznie szybciej niż ten o prawidłowej masie ciała. 

Do wody… dla ochłody! 

I super! Jeśli na dworze upał, a z psem wchodzimy do stałego zbiornika wodnego. Pamiętajcie, że zmiana temperatury jest swojego rodzaju stresorem, nie pozwólcie psu w upalny dzień gdy jest rozgrzany słońcem wskakiwać do lodowatego górskiego potoku, wejście do wody powinno odbywać się stopniowo aby pies mógł przyzwyczaić ciało do niższych temperatur. 

Zwróćcie też uwagę na to, że psiak po opuszczeniu zbiornika wodnego musi wyschnąć. Jeśli temperatura jest upalna, nie stanowi to większego problemu, jednak jesień za pasem! Zimna woda, wychłodzenie organizmu nie tylko niesie ryzyko przeziębienia ale także nie jest zdrowe dla psich stawów! 

Pływanie lekiem na całe zło?

Na wielu portalach przeczytacie wyłącznie o zaletach pływania oraz o jego wszechstronnym zastosowaniu w rehabilitacji ja patrzę na te wpisy z niemałą obawą, ponieważ psy ze schorzeniami układu ruchu zasługują na szczególną rozwagę podczas pływania. Dlaczego? 

Pływanie i bieżnia wodna są jednym z zaleceń które spotkamy w zaleceniach dla psów z dysplazją stawów, chorobą zwyrodnieniową czy atrofiami mięśniowymi. Jest to spowodowane tym, że pływanie to aktywność ODCIĄŻAJĄCA stawy a ZWIĘKSZAJĄCA OBCIĄŻENIE MIĘŚNI. Nie powinniśmy jednak beztrosko stawiać tych aktywności na równi czy stosować zamiennie. 

Pamiętajcie, że każda choroba układu ruchu znacząco wpływa na sposób poruszania się czworonoga na lądzie a także (!) w wodzie, to ważniejsze niż może się wydawać! 

Istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że pies przełoży nieprawidłowy wzorzec ruchu także w trakcie aktywności w wodzie. Np. wykona silnie okrężne ruchy łap tylnych; będzie poruszał łapami w wodzie z odwiedzionymi stawami kolanowymi; będzie silniej pracował kończynami po jednej stronie ciała (lateralizacja) itp.

Co to dla nas i psa oznacza? 

W trakcie pływania pies aktywuje nieodpowiednie partie mięśniowe oraz obciąży stawy w sposób nieadekwatny do ich budowy anatomicznej, co może doprowadzić do wzmocnienia niepożądanego wzorca ruchu na lądzie, przeciążyć stawy, zwiększyć ryzyko kontuzji, pogorszyć stan układu ruchu psa! 

Jak więc ugryźć temat pływania z psem mającym nie do końca sprawny układ ruchu? 

Skonsultuj się z weterynarzem i zoofizjoterapeutą – przeanalizują oni ruch psa, jeśli jest on nieprawidłowy zaplanują ćwiczenia w celu wzmocnienia odpowiednich mięśni oraz modyfikacji sposobu poruszania się. Kolejnym etapem jest trening na bieżni wodnej i analiza ruchu na niej. Po kilku treningach na bieżni i otrzymaniu zielonego światła możemy wybrać się nad wodę. 

Na szczególną uwagę zasługuje także fakt, że psiaki ze schorzeniami ortopedycznymi i neurologicznymi mogą szybciej się męczyć, ich ciała mogą nie być gotowe na przyjęcie obciążeń którym z łatwością sprosta w pełni zdrowy pies! 

A co ze szczeniętami?

Czy powinny pływać i beztrosko bawić się w wodzie? 

Zalecam Wam, aby maluchy miały możliwość zapoznania się z ciekami wodnymi, natomiast na pływanie na poważnie zdecydowanie należy zaczekać. 

Pamiętajcie! Pływanie to aktywność fizyczna i jej intensywność należy dostosować do wielu aspektów. W przypadku szczeniąt i młodych psów zachowajcie szczególną ostrożność do pierwszego roku życia!

Chcę Was zachęcić także do wyposażenia się w kapok, kamizelkę do pływania dla psa! Nie tylko na wyprawę na żaglówki, nie tylko gdy obiecacie sobie, że będziecie pływać regularnie! Warto ją kupić zwłaszcza wtedy gdy psiak nie ma wprawy w wodnych aportach. Dzięki kamizelce zapobiegniecie katastrofie która może się wydarzyć gdy psiak opadnie z sił, zachłyśnie się wodą lub złapie go skurcz. 

Pływanie to fantastyczna aktywność! 

Wzmacnia mięśnie posturalne i poprawia stabilizację kręgosłupa, wzmacnia mięśnie kończyn. 

Zwiększa wydolność i wytrzymałość organizmu. 

Jest rodzajem aktywności który odciąża stawy przy jednoczesnym zaangażowaniu mięśni – może być stosowany u psiaków ze zwyrodnieniami stawów czy dysplazją. 

Poprawia koordynację ruchową i świadomość ciała. 

ALE to wszystko pod warunkiem, że psiak jest do tego odpowiednio przygotowany i ZDROWY! 

Zachęcam Was serdecznie do sprawdzenia stanu zdrowia psa przed wypadem nad wodę, wdrożenie zasad BHP oraz konsultację z zoofizjoterapeutą i weterynarzem abyście mogli w pełni bezpiecznie cieszyć się z wodnych harców. 

Do zobaczenia nad jeziorem!

Chcesz zacząć szkolenie

Opowiedz nam o sobie i swoim psie. Skontaktuj się z nami:

ZADZWOŃ
NAPISZ
ZADZWOŃ