Kiedy w pierwszej chwili wpada nam do głowy myśl o poszerzeniu naszej rodziny o psiego towarzysza, na ogół finanse nie zajmują wysokiej pozycji na liście naszych rozważań. Ot, co – ile znowu może kosztować pies? Karma jakaś, smycz z obrożą, a jeśli zostanie coś z oszczędności, to może jakaś zabawka… Tymczasem bywa, że życie przychodzi z workiem niespodzianek 😉 Warto się na nie przygotować!

Po pierwsze – ile kosztuje pies?

To już bardzo zależy od naszych oczekiwań. Chcemy psiaka z adopcji, czy z hodowli? Zależy nam na prospekcie sportowym czy wystawowym? A może chcemy po prostu towarzysza na kolanka? To wszystko musimy wziąć pod uwagę w kalkulacjach. Jeśli wciąż się wahacie i nie do końca wiecie, w którą stronę się skierować, tutaj (https://www.passionblog.com.pl/pies-z-hodowli-czy-z-adopcji/) znajdziecie post, który nieco Wam rozjaśni 😊

Generalnie rasowe szczenię z hodowli, to koszt kilku tysięcy złotych. W zależności od rasy, linii oraz dorobku hodowcy koszt takiego malucha może chwiać się w kwocie od 2-3 tys. zł, aż do ponad 10 tys. Tańsze bywają rasy mniej popularne (chociaż nie jest to zasada 😉 ), oraz maluchy, które nie rokują wystawowo z powodu jakiejś wady kosmetycznej (to tak zwane PETy, czyli psiaki tylko „na kolanka”). Niemniej nawet w ich przypadku nie ma co liczyć na drastyczne obniżki. Psiak rasowy po prostu swoje kosztuje 😉 

Trochę inny temat mamy w przypadku psiaków z adopcji. Co do zasady adopcje są darmowe, chociaż wiele fundacji czy schronisk wprowadza tzw. „opłatę adopcyjną” – zwykle kilkadziesiąt (50-80 zł), które rekompensują koszt zaczipowania i rejestracji w bazie, oraz podstawową profilaktykę psiaka. Dzięki temu łatwiej jest uzbierać fundusze na pomoc kolejnej „bidzie” 😊 

Koszty stałe – co musimy uwzględnić w domowym budżecie na następne kilkanaście lat?

Bez względu na to, czy decydujemy się na zakup, czy adopcję pewnych kosztów nie unikniemy. 

Przede wszystkim – karma!

Do wyboru mamy karmy suche, mokre, bądź też dietę domową, surową – czyli RAW/BARF. Jeśli decydujemy się na karmy komercyjne najbardziej interesować powinien nas skład – im więcej mięsa, a mniej wypełniaczy (szczególnie zbóż) tym lepiej. Poza tym nawet teoretycznie dobra składowo karma może nie do końca posłużyć naszemu psu, tak jak u ludzi, tak u psiaków zdarzają się alergie lub nietolerancje pokarmowe. Bywa więc, że trzeba nieco pokombinować.

Możemy jednak przyjąć, że duży worek dobrej jakości suchej karmy do koszt od 150 zł wzwyż, w zależności od wrażliwości żołądka naszego pupila 😉
Trochę inny temat, to karmy mokre, w puszkach. Pojedyncza puszka, dobrej jakości mokrej karmy, to na ogół koszt rzędu kilkunastu złotych – zazwyczaj ok. 15 zł. Jednak i tutaj kwota będzie się zmieniać wraz ze szczególnymi wymaganiami naszego psiaka.

Zostaje nam jeszcze dieta surowa, komponowana każdorazowo przez nas. Wbrew obiegowej opinii wcale nie jest ona opcją dużo tańszą niż karmienie komercyjne – oprócz kosztów surowego mięsa, musimy doliczyć również koszty dodatków takich jak: owoce, warzywa, jaja oraz niezbędne suplementy. Możemy przyjąć, że koszt utrzymania psiaka na takiej diecie nie będzie znacząco różnił się od karmienia karmami komercyjnymi i będzie wynosił od około 200 zł miesięcznie. Jednak i tutaj możemy spodziewać się dodatkowych kosztów, jeśli trafi nam się iście „francuski piesek” 😉 A jeśli do tej pory nigdy nie próbowaliście swoich sił z dietą surową, dobrze jest również doliczyć koszt konsultacji z dietetykiem, który wprowadzi Was w tajemniczy świat układania psiej diety – w przeciwnym razie słono może nas skasować weterynarz 🙁
Taka konsultacja to koszt na ogół ok. 100 zł za godzinę.

Jeśli macie ochotę zgłębić temat psiej diety, wpadajcie tutaj (https://www.passionblog.com.pl/kilka-slow-o-zywieniu-psa/) i tutaj (https://www.passionblog.com.pl/co-powinien-jesc-pies/) 😊

Tyle jeśli chodzi o karmę bytową – zostaje jeszcze temat gryzaków, które niezbędne są dla psiego wyciszenia i relaksu 😀 W zależności od wielkości, „żarłoczności” oraz indywidualnych preferencji naszego pupila możemy przygotować się na koszt ok. 50 zł/mies. (https://www.passionblog.com.pl/psi-relaks-daj-gryzc/) i (https://www.passionblog.com.pl/po-co-dawac-psu-naturalne-gryzaki/) znajdziecie pomocne informacje o doborze gryzków odpowiednich dla Waszego pupila 😊

Poza karmą, nasz budżet stale będą obciążały podstawowe koszty weterynaryjne. Coroczne szczepienia na ogół kosztują nas kilkadziesiąt złotych (w zależności od regionu i lecznicy, ceny zazwyczaj wahają się od 50 do 80 zł), dodatkowo warto doliczyć koszt regularnych odrobaczeń (jakieś 20 zł za tabletkę, w zależności od wagi psiaka oczywiście) oraz profilaktyki przeciwkleszczowej i przeciwpchelnej. W zależności od wyboru preparatu (a pamiętajcie, że to nie tylko Wasz wybór, ale również Waszego pupila) miesięczny koszt będzie się różnił. Do wyboru mamy krople (ok. 20 zł/mies), tabletki (w zależności od producenta i wagi psiaka cena waha się między 30 a 60 zł/mies) oraz obroże (na ogół mają długi czas działania, a ceny są naprawdę mega zróżnicowane, ale miesięcznie możemy oszacować ich koszt na jakieś 10-15 zł). 

Poza tym warto regularnie wpadać do weta na badania profilaktyczne – ich koszt możemy uśrednić do ok. 200 zł/wizyta w zależności od zakresu przeprowadzanych badań, lecznicy oraz regionu w którym mieszkamy.

Koszty (prawie)jednorazowe.

Poza stałymi obciążeniami budżetu, mamy również przed sobą produkty niezbędne, ale które mogą nam posłużyć następne kilka, czy kilkanaście lat.
Po pierwsze: akcesoria spacerowe dla naszego psiaka – porządna miejska smycz i obroża, to na ogół koszt ok. 100 zł za „zestaw”, jeśli zamarzą nam się również szelki, warto dodać do tego kolejne 80-150zł.  Warto też zainwestować w wygodną linkę treningową (która treningowa bywa tylko z nazwy, bo bywa równie nieoceniona podczas swobodnych, eksploracyjnych wycieczek i spacerów) – to koszt od 50 zł w górę, w zależności od tworzywa, które sobie wybierzemy. Tutaj (https://www.passionblog.com.pl/najlepsza-linka-dla-psa/) możecie poczytać sobie o różnych opcjach 😊 

Poza tym: zabawki! Bez zabawek przecież się nie liczy, a nie wszystko załatwimy nieśmiertelnym patykiem i piłeczką tenisową 😉 Dobrej jakości zabawka kosztuje na ogół kilkadziesiąt złotych (uśredniając powiedzmy że jakieś 30-40 zł), ale właściwie używana posłuży nam długie lata 😊  (https://www.passionblog.com.pl/jak-nie-bawic-sie-z-psem/) poczytacie trochę o zabawie z psem, oraz o kultowych zabawkach typu Kong 😊 (https://www.passionblog.com.pl/czym-wypchac-konga/)

No i wreszcie coś dla Was, przewodników! Akcesoria spacerowe, dzięki którym zabierzecie się spacer z wodą, miską, zabawką (albo dwiema), smyczą, a jak dobrze pójdzie to i linką 😉 Asortyment pojemnych nerek, saszetek i spódnic treningowych mamy mega szeroki! W zależności od materiału, oraz opcji, którą sobie wybierzemy musimy przygotować się na koszt od kilkunastu (za tańsze saszetki), do kilkudziesięciu złotych (za porządne, pakowane nerki i spódnice). (https://www.passionblog.com.pl/akcesoria-treningowe/) poczytacie sobie o nich co nieco.

No i  wreszcie wydatki trochę-bardziej-ekstra.

Psiaki (bez względu na to, czy rasowe czy nie) bywają czasami prawdziwymi pechowcami 😉 Konieczne jest więc oszacowanie swoich możliwości finansowych w razie konieczności bardziej lub mniej nagłego leczenia, oraz późniejszej rehabilitacji. Tutaj koszty potrafią osiągnąć równowartość rasowego psiaka i wahać się od kilku do nawet kilkunastu tysięcy złotych. Może i nie warto być pesymistą, ale od pierwszych dni psiaka w naszym domu, dobrze jest prowadzić „psią skarpetę”, w której odkładać będziemy nieduże kwoty, a która będzie naszym zabezpieczeniem w razie jakiegoś wypadku czy choroby.

Chcesz zacząć szkolenie

Opowiedz nam o sobie i swoim psie. Skontaktuj się z nami:

ZADZWOŃ
NAPISZ
ZADZWOŃ