Za oknem mamy temperatury już raczej zimowe. To oznacza, że wielu psiarzy zaczyna mierzyć się z corocznymi wyzwaniami w rodzaju: „jak wyciągnąć Fafika spod kołdry, na poranne siku” 😉 Często pierwszy odruch podpowiada kupno odpowiedniego płaszczyka dla psów, za to drugi – wątpliwości, czy to na pewno dobry pomysł?

Wokół ubierania psiaków narosło mnóstwo mitów i nieporozumień! Przyjrzyjmy się najpopularniejszym z nich!

Przede wszystkim – kiedy ubierać?!

Odpowiedź na to pytanie jest w gruncie rzeczy banalnie prosta – ubieramy wtedy, kiedy psiakowi jest zimno 😉 Każdy psiak ma swoją granicę, za którą temperatura przestaje być komfortowa. Na wychłodzenie bardziej narażone są oczywiście rasy bezwłose (jak grzywacz chiński, czy xolo), gładkowłose (wiele terierów, ale również np. charty) oraz te rasy, u których zredukowano podszerstek (np. maltańczyki czy yorki). Wolniej marznąć będą psiaki długowłose (długowłose owczarki niemieckie, czy owczarki szkockie), lub o gęstym, grubym podszerstku (jak huskie czy malamuty). Niemniej w każdej rasie mogą zdarzyć się wyjątki 😉 Nie ma co bronić się przed założeniem wdzianka na psiaka, który powszechnie uważany jest za zimno-odpornego, jeśli widzimy, że marznie (szczególnie jeśli mamy szczeniaczka, lub psiego seniora). I w drugą stronę! Jeśli nasz grzywacz czy maltańczyk wesoło śmiga po przymrozkach, nie zakładajmy od razu, że NA PEWNO potrzebuje okrycia

Jak rozpoznać, że pies marznie?

To chyba najczęściej zdawane pytanie! Bo skąd mamy wiedzieć, że naszemu pupilowi jest zimno, skoro nam tego przecież nie powie?

Bez obaw! Psiaki mówią do nas cały czas, musimy tylko nastawić się na odbiór. Marznący psiak często nie chce wychodzić na spacery, zapiera się na progu i ciągnie do domu. Albo wychodzi na błyskawiczną si-kupę i czym prędzej pędzi z powrotem do ciepła. Zatrzymany może podskakiwać, wspinając się na przewodnika, przestępować z łapki na łapkę, czy drżeć oczywiście. Warto jednak zwracać uwagę na kontekst sytuacyjny! Wiele z tych zachowań pojawi się również w sytuacjach stresu, czy niepewności.

Rozmiar ma znaczenie?

Ubieranie psiaków średnich i dużych wciąż jeszcze budzi zdziwienie. W sklepach stacjonarnych płaszczyków w większych rozmiarach jak na lekarstwo, a na ulicach taki czworonóg budzi prawdziwą sensację. Z kolei właściciele mikropsiaków mierzą się z zupełnie innym problemem – o ile płaszczyki dla maluchów są powszechnie dostępne, o tyle wiele sprawia wrażenie przeznaczonych jest raczej do zakładania na psiaki noszone w torebce 😉 Nie tak łatwo znaleźć ubranko, które będzie dobrej jakości i które sprawdzi się u psiaków żyjących naturalnym, psim trybem życia – czyli biegających przynajmniej przez godzinę dziennie po różnym terenie, taplających się w błocie, i tak dalej 😉

W rzeczywistości jednak, bez względu na to jakiej wielkości i typu jest nasz psiak – jeśli jest mu zimno, powinniśmy pomóc mu zachować ciepłotę ciała. Ubranko powinno być dobrze dopasowane (ani zbyt luźne, ani zbyt ciasne), najlepiej wodoodporne z wierzchu. Spodnia warstwa powinna z kolei być ciepła i izolująca od temperatury z zewnątrz. Jeśli nasz psiak lubi brykać po bezdrożach, lepiej unikać ubranek typu „galmour”. Cyrkonie i sztuczne futerko odpadnie po pierwszych kilku spacerach 😉 Na szczęście asortyment sklepów internetowych, oraz tych większych stacjonarnych, coraz bardziej się poszerza i coraz łatwiej znaleźć odpowiednie wdzianko dla naszego pupila 😊

Na kogo zwracać szczególną uwagę?

Przede wszystkim na psiaki chore, w mocno podeszłym wieku lub bardzo młode szczeniaki. 

Z pewnością powinniśmy zadbać o komfort psiaków, które mają problemy z poruszaniem się ze względu na zwyrodnienia stawów. Niska temperatura utrudnia „smarowanie” kości podczas ruchu, stąd też dolegliwości mogą się nasilać, jeśli psiak przemarznie. Okrywać należy również psiaki bardzo wychudzone, bądź mające problemy z sierścią (świerzb, pchły, kołtuny) – nawet jeśli należą do ras powszechnie uznawanych za odporne na niskie temperatury.

Młode i starsze psiaki mają często kłopoty z termoregulacją – ich organizmy nie potrafią sprawnie utrzymywać ciepłoty ciała, a z racji wieku odporność również nie działa na pełnych obrotach. Seniorzy i szczeniaki mają większą szansę przeziębić się, jeśli przemarzną.

A jeśli za bardzo się przyzwyczai?

Psiaki, które na co dzień mieszkają w domach czy mieszkaniach, a na zewnątrz bywają okazjonalnie, również mogą odczuwać nieprzyjemności podczas wyjść na niskie temperatury. Organizm psa przyzwyczaja się do takich warunków, w których przebywa najczęściej. Jeśli wyjdziemy z nagrzanego mieszkania na zewnątrz, gdzie temperatura oscyluje w okolicach zera albo poniżej, organizm naszego pupila przeżyje niezły szok. Psiaki na stałe przebywające w pomieszczeniach często wymieniają sierść z letnią, na „pół-zimową” 😉 Podszerstek jest rzadki, lub zupełnie nieobecny, włos krótszy i gorzej izolujący.

To dlatego często straszy się początkujących psiarzy, by nie ubierać psiaka „bo się przyzwyczai”. I rzeczywiście, zbytnie pośpieszenie się z zakładaniem kurtki, może powodować, że psiakowi będzie po prostu gorąco, a organizm nie zdąży przygotować się właściwie do niskich, zimowych temperatur. Najbezpieczniej jest trzymać się tu zasady przedstawionej już raz nieco wyżej. Ubieramy psiaka dopiero wtedy, kiedy widzimy że mu zimno. Ani zbytni pośpiech, ani uparte zwlekanie nie jest tutaj dobrym doradcą.

Podsumowując, nie ma nic złego we wspomaganiu psiaka w utrzymaniu komfortu podczas wyjść na zewnątrz! Jak to już zwykle bywa, odpowiedzi na większość wątpliwości śmiało może udzielić nam nasz psiak 😉 Wystarczy uważnie go słuchać!

Chcesz zacząć szkolenie

Opowiedz nam o sobie i swoim psie. Skontaktuj się z nami:

ZADZWOŃ
NAPISZ
ZADZWOŃ