Nie zawsze zwracamy uwagę na to, jak wiele psy muszą znieść. Miasto to potężna ilość bodźców dla każdego czworonoga. Zdarza się, że dla nas męczące jest przebywanie wśród tłumu, a nasze czworonogi zupełnie inaczej odbierają i przetwarzają bodźce. My skupiamy się przede wszystkim na tym co widzimy i słyszymy. U psa najważniejszy jest nos – można powiedzieć, że dla psa zmysł węchu jest taki, jak dla nas zmysł wzroku. Psiak węsząc zbiera informacje o otaczającym go świecie. Kolejnym ze zmysłów, z którego psiak korzysta to słuch, który też jest bardziej wrażliwy niż nasz. Zastanów się ile zapachów unosi się wokół, jak różne dźwięki dobiegają z oddali, zaobserwuj jak migają różne światła, jak wiele osób kręci się wokół. Spróbuj spojrzeć z perspektywy psa. 

Działamy zupełnie inaczej, dlatego warto czasem zastanowić się, jak nasz pies odbiera otoczenie i czy ilość bodźców nie jest zbyt duża. To wcale nie musi być ścisłe centrum, by  dla psa było wyzwaniem. Czworonogi najchętniej operowałyby na bardzo dużych przestrzeniach, a że często nie mamy takiej możliwości uczymy je oraz pomagamy im  radzić sobie w warunkach miejskich, gdzie często nie mamy możliwości oddalić się od bodźca, uliczki są wąskie i nieraz zmuszają do przejścia blisko człowieka/psa. 

Czy każdy pies poradzi sobie w mieście? 

Nie ma podziału, który określi nam jaki pies nadaje się do życia w mieście. Bardzo wiele zależy od tego jakiego psa mamy, jak radzi sobie z rozproszeniami, jaką mamy relację, jak został przeprowadzony proces socjalizacji i habituacji  z otoczeniem oraz najważniejsze, jak pracujemy i jak odczytujemy naszego psa. 

Podstawą do tego, by nasz psiak poradził sobie w trudnym otoczeniu jest poczucie bezpieczeństwa. Tą ważna potrzebę budujemy niezależnie od tego czy mamy szczeniaka, czy trafił do naszego domu już dorosły pies. Jeśli nasz towarzysz czuje się bezpiecznie to mamy fundament do tego, by współpracować z nim nawet w trudnych warunkach. 

Zaczniemy najpierw od najmłodszych, czyli szczeniaczki!

Biorąc pod skrzydła młodego psa stoi przed nami duże wyzwanie. Wychować go tak, by dobrze się  z nim żyło kolejne lata. W pierwszej fazie nauki przewodnik musi włożyć dużo pracy w młodego osobnika, ale gwarantuję że warto! Lepiej od razu uczyć psa dobrych zachowań, niż pozostawić to stwierdzeniu ,, wyrośnie z tego” bo  no nie,  nie wyrośnie 😉 

Bardzo dużo mówi się o socjalizacji, że trzeba wszędzie z psem chodzić, musi poznać różnych ludzi, bawić się/ witać  z innymi przedstawicielami swojego gatunku i tak bez końca. Jednak wszystko to powinno odbywać się w kontrolowanych warunkach, by psiak nie przeżywał emocjonalnego rollercoastera. 

Socjalizacja i habituacja to nie jest praca nad grzecznym psem, to praca nad tym by zawsze i wszędzie czuł się dobrze. Chcąc zabrać szczeniaka w celach socjalizacji i habituacji z miejskim gwarem powinniśmy zastanowić się czy miejsce, w które się wybieramy nie jest zbyt dużym wyzwaniem. Zalanie nadmierną ilością bodźców może spowodować stres, nadmierną ekscytację. Krótko mówiąc lepiej mniej niż więcej 😉 

Dorosłe psy

Ciągnie do ludzi, chce wejść w każde otwierające się drzwi, ciągnie jak parowóz, ucieka? 

Jeśli mamy już dojrzałego psa, który nie radzi sobie w miejskim otoczeniu, albo jest ,,niegrzeczny’’ powinniśmy zastanowić się dlaczego pies reaguje w ten sposób. Najczęściej gdzieś po drodze coś poszło nie tak. Znalezienie przyczyny zachowania jest najważniejsze, wtedy można zacząć pracę. Przyczyn może być całe mnóstwo, od strachu, przez złe schematy, po naturalne psie zachowania, które dla nas – ludzi bywają problematyczne. Kluczem jest obserwacja, zrozumienie i podjęcie odpowiednich działań. Czasem trzeba odpracować najpierw zupełnie inne rzeczy. Nie da się przeskoczyć/ pominąć czegoś co jest trudne dla psa i iść dalej, bo wszystko składa się w całość i potrzebne nam są wszystkie puzzle.

Trening w mieście 

  1. Wprowadzamy psa stopniowo, nie zalewamy go morzem bodźców, które spowodują że mózg mu wybuchnie.
  2. Zabieramy jedzenie, nagradzamy psa za dobre zachowania oraz wspomagamy się smakami, by uniknąć wyzwalaczy stresu. 
  3. Początkowo wybieramy miejsca, gdzie mamy możliwość oddalić się od miejskiego gwaru, by wyluzować psa. Możesz wybrać też dni/pory dnia, w których liczba ludzi nie będzie aż tak ogromna.
  4. Jeśli psiak potrzebuje zwęszyć zapach, pozwalamy mu. Gdy przystanie i obserwuje spokojnie, również dajemy mu możliwość swobodnego analizowania sytuacji. 
  5. Obserwujemy psa i jesteśmy dla niego wsparciem.
  6.  Możemy chodzić z psiakiem,  ,,w trybie pracy’’, bo jeszcze nie jest na tyle pewny i samodzielny, albo łączyć komunikację z elemantami posłuszeństwa, co chyba daje największa swobodę oraz samopoczucie naszym psom. 😉 

W mieście, choć jest o wiele trudniej, również można zarządzać środowiskiem, szukać przestrzeni dla psa i właśnie w ten sposób powinniśmy działać. Ilość bodźców jest ogromna, jeśli w jednym momencie było ich za dużo pies będzie potrzebował chwili na ,,zrzucenie’’ nadmiaru. Pomocne może być też  trzymanie czegoś w pysku, czy gryzienie, więc dobrze zabrać zabawkę i zaproponować ją zamiast np. szarpania smyczy lub podgryzania przewodnika, które może się tu pojawić.

Są też zaawansowane psiaki, które możemy zabrać na trening do miasta w celu podniesienia poziomu trudności treningu. I to też będzie OK. Każdy przewodnik powinien wnikliwie obserwować i dostosowywać warunki do możliwości swojego pupila. 

Czy zawsze warto zabrać psa? 

No nie, nie zawsze. Idąc z psem w miejską dżunglę najczęściej musimy mieć oczy dookoła głowy. Jeśli mamy coś do załatwienia i pies nie jest naszym głównym celem, a  chcemy go przy okazji wyprowadzić, to niekoniecznie będzie to dobrym pomysłem. Wiele zależy od tego jak psiak znosi warunki miejskie. Jednak nie zapominajmy, że to prawdziwa bomba przeróżnych bodźców i nie każdy pies będzie wyciszony i spokojny po takim spacerku, a wręcz efekt może być odwrotny. Dlatego czasem lepiej jest zostawić go w domu i na spokojnie załatwić swoje sprawy na mieście, a potem zabrać psa na spacerek 😀 

Poniżej w linku znajdziesz sposoby radzenia sobie psów w trudnych sytuacjach w celu zredukowania napięcia. Może Twój pies nie jest niegrzeczny, tylko próbuje przetrwać? 

https://www.passionblog.com.pl/radz-sobie/

Chcesz zacząć szkolenie

Opowiedz nam o sobie i swoim psie. Skontaktuj się z nami:

ZADZWOŃ
NAPISZ
ZADZWOŃ