Szczeniaki to małe urocze kuleczki, kluseczki, ale jednocześnie żywe istoty, które od pierwszego dnia życia z nami uczą się, jak ten świat wygląda i jak funkcjonuje się w tym świecie.
Proces wychowania szczeniaka może być łatwy, prosty, przyjemny, ale może pojawić się mnóstwo wyzwań. Warto dobrze się do tego przygotować i uczyć malucha wspólnego życia krok po kroku.

Każdy pies jest inny i czasem trafia się szczeniak demolka, wszędobylski, szybko wybuchający, nadmiernie ruchliwy, w skrócie mały diabełek trudny w okiełznaniu.

 

Co powinniśmy robić?

Zrozumieć psa, to znaczy umieć zweryfikować co powoduje, że nasz pies wchodzi na wyższe obroty i kiedy staje się zbyt intensywny, ponad normą.
Jeśli znamy przyczynę to już połowa sukcesu, bo wiemy z czym pracować.

Sprawa nie jest prosta, bo z uwagi na to, że pies jest młodziutki nasze wymagania powinny być dostosowane do możliwości psa, szczególnie jeśli nasz pies szybko się pobudza, emocje powodują, że mamy krótki czas na reakcję i dotarcie do niego.
Co to znaczy dotrzeć do psa? Tu postawię słynne „to zależy”, ponieważ będzie to zależało od sytuacji tzn. czy mogę pomóc psu przez zwiększenie odległości, a może pomoże mu chwila zabawy, czy wyjadanie jedzonka, bądź obserwacja bodźca. Każde rozwiązanie należy dostosować do sytuacji.
Spacery i wszelkie wyjścia z szczeniakiem powinny być przemyślane i ukierunkowane na rozwój psa, w zakresie jego możliwości.

Chcąc podjąć pracę z psem niezbędna jest motywacja, ponieważ bez niej nie jesteśmy w stanie zaproponować naszemu psu rozwiązania trudnej sytuacji, czy nauczyć go jak może się zachowywać. Znacznie łatwiej nam, gdy psiak chętnie zjada jedzonko, albo lubi zabawę. Niemniej warto budować jedną i drugą motywacje oraz poznawać z każdym dniem, co lubi nasz pies np. kopanie, tarzanie się, dotyk bo potem możemy to super wykorzystywać.

Szczeniaki, które nadmiernie reagują na otoczenie, albo na dane bodźce, powinny się z tym habituować, ale stopniowo, czyli w taki sposób aby czuły się dobrze i nie generowało to stresu wywołującego nadmierną reakcję. Zwykle, gdy pies się bardzo boi, widzimy to, bo sygnały są dla nas jasne i czytelne, ale szczeniaki często niepewność i strach kryją pod płaszczem strategii flirtu. Jeśli szczeniak zmienia nagle swoje zachowanie, staje się bardziej intensywny to zwykle wiąże się z tym, że robi się coraz trudniej/ za dużo i należy się wycofać, bądź zakończyć aktywność.

Więcej o strategiach znajdziecie tutaj: https://www.passionblog.com.pl/strategie-radzenia-sobie-psow/

 

Szczeniak zwykle nie kontroluje dobrze swoich emocji, a w szczególności ten ,,trudniejszy’’ typ szczeniaka, dlatego to my zarządzamy środowiskiem, pracą, zabawą. Bardzo ważną rzeczą, na której należy się skupić to umiejętność odpoczywania. Odpoczynek szczeniaka to zdecydowanie nie jest krótka drzemka, albo nawet drzemki w ciągu dnia. Młody pies powinien spać dużo, a co za tym idzie, wcale nie musimy początkowo tak bardzo angażować psa w nasze życie, bo jeśli będzie za dużo, pies po prostu będzie przebodźcowany, a za tym właśnie idą wszystkie te zachowania, których nie chcemy uczyć naszego szczeniaczka.

Młody pies wszystkiego się uczy, uczy się kontaktu z ludźmi, z psami, ubierania obroży, szelek, chodzenia na smyczy, reagowania na imię, sygnału do nagrody i można wymieniać i wymieniać, bo w zasadzie każde doświadczenie jest jakąś nauką.
Początkowo szczeniak trzyma się nowego opiekuna, naturalnie za nim podąża i raczej trzyma się blisko, ale bez wzmacniania, zaznaczania tych zachowań może się to bardzo szybko zmienić, bo otoczenie za chwilę będzie coraz bardziej interesujące, a szczeniaczek coraz ciekawszy i odważniejszy.

Od początku powinniśmy przyjąć, że spacer czy trening szczeniaka zdecydowanie różni od spaceru z dorosłym ogarniętym psiakiem.
Uważność, reagowanie na sygnały wysyłane przez psiaka, ale też praca własnym ciałem są bardzo istotne, jeśli dążymy do dobrej relacji opartej na zaufaniu i zrozumieniu.

Zatrzymanie/ uspokojenie psa ,,dzikuska’’ ;p

Należy wiedzieć, że szczeniaka czasami trzeba zatrzymać, ponieważ sam nie potrafi tego zrobić. Może taka konieczność wystąpić w sytuacji, gdy zbyt się zbyt pobudzi i już samodzielnie nie będzie umiał się wyciszyć.
Zatrzymywać też należy zachowania tzw. ,,niepożądane’’, które oczywiście wynikają z trudności, nieumiejętności poradzenia sobie z czymś, ale też wtedy, gdy nasz piesio jest bardzo intensywny w stosunku do ludzi, czy psów, bo staje się to przyzwoleniem na ten typ zachowania.

 

Czego nie powinniśmy robić?

Nie osaczać młodego psa!
Generalnie często spotykam się z tym, że gdy pojawia się młody pies staje się on ,,atrakcją’’ dla znajomych, rodziny, dzieci, a często i dla nas samych. Niestety nie tędy droga. Pies po zmianie miejsca potrzebuje czasu, żeby poznać nasz dom, nas i to już jest naprawdę dużo.
W pierwszych chwilach w nowym domu powinniśmy dać psu spokój i czas na zaznajomienie się z nowościami. To oznacza również, że szczeniak nie powinien towarzyszyć nam na każdym kroku.

Socjalizacja
Owszem bardzo ważne, ale to musi być przemyślane. Socjalem nie jest zabranie psa do przypadkowej grupy psów, w której jakoś pies będzie musiał sobie poradzić, bo nasz psiak może z takiego spotkania wyjść wystraszony, mocno pobudzony i jesteśmy na dobrej drodze do problemów. A jeśli szczeniak jest turbo szczeniakiem i szybko się podpala, to już w ogóle nie liczyłabym na to, że wyjdzie z tego coś dobrego.
Socjalem nie jest tarmoszenie szczeniaka, jeśli chcę by mój pies lubił ludzi, to muszę mu pokazać, że ludzie są ok, że bliskość człowieka to coś fajnego i nie trzeba się bać i uciekać.

Habituacja
Zaznajamianie psiaka z nowymi przedmiotami, dźwiękami, miejscami tak należy to robić, ale znowu trzeba pamiętać o tym, że to nie jest spacer po centrum handlowym przez godzinę, a raczej krótka sesja, a i tak będzie dla szczeniaka obciążająca.
Aranżacja sesji treningowej ukierunkowana na oswajanie psa z dźwiękami i bodźcami jest dobrym krokiem, bo w pełni kontrolujemy środowisko w którym pies się uczy.

Zbieractwo u młodziutkiego psa
Naturalnym jest, że szczeniaki wiele rzeczy biorą do pyska. Często w trosce o swojego psa panikujemy i szybko zabieramy zdobycz. Tutaj trzeba zadać sobie pytanie, czego uczy się nasz pies w tym momencie?
Właśnie tego, że jak coś ma to lepiej trzymać się od człowieka z daleka, albo zjeść tak szybko, żeby człowiek nie zdążył dobiec. Jeśli chcemy, by pies wypuścił to co ma w pysku i móc mu to bezkonfliktowo zabrać, trzeba go tego nauczyć.
Zabieranie na siłę jakiejś zdobyczy, zabawki, uczy naszego psa, że nie można nam ufać i kolejnym razem może już nie oddać tego co ma w pyszczku 😉

 

 

Od początku konsekwentnie trzymamy się ustalonych zasad. To, że szczeniak jest mały wcale nie znaczy, że możemy zostawić pracę na później, wręcz zostawianie pracy na potem często doprowadza nas do momentu, w którym nasz szczeniak się rozkręca i nie wie jak się zachować w danej sytuacji, czyli staje się małym diabełkiem.

Niezrozumiany szczeniak to szczeniak, który sam próbuje sobie poradzić i wtedy dla nas mogą zacząć się schodki.

Można powiedzieć, że często sami tworzymy ,,diabełki’’, ponieważ brakuje odpowiedniej reakcji w danym momencie, czy po prostu wkradają się błędy, co uważam za naturalne i każdemu może się zdarzyć. Grunt to pracować i dążyć do dobrej relacji i zrozumieniu siebie wzajemnie.