Pierwsza cieczka u naszej suczki, to zawsze duże wydarzenie w życiu psiarza (szczególnie jeśli dotychczas nie mieliśmy okazji mieszkać z „cieknącą” dziewczyną 😉 ). Nie wiadomo czego się spodziewać, jak się zachowywać i ile wymagać od naszej pupilki. Na szczęście z każdą kolejną jest już łatwiej 😉 Żeby ułatwić Wam jeszcze bardziej, zebrałyśmy zestaw najpopularniejszych mitów związanych z cieczką!

Mit 1: Suczka po pierwszej cieczce jest już dojrzała

Fakt: Absolutnie nie! Pierwsza cieczka pojawia się w różnym okresie życia – zazwyczaj w okolicach 9-12 miesiąca, chociaż u ras miniaturowych zdarzają się dziewczyny, które przechodzą ją już w 5 miesiącu, zaś u ras olbrzymich może się ona pojawić nawet do drugiego roku życia. Kiedy by się ona nie zdarzyła, sam fakt wystąpienia krwawienia nie jest niewątpliwym znakiem zakończenia okresu dojrzewania. Suki w okolicy pierwszej cieczki zazwyczaj wciąż jeszcze są w okresie „burzy i naporu” 😉 Okres lękowy, dojrzewanie hormonalne, płciowe i społeczne często zbiega się w jednym trudnym dla właściciela czasie – a sama cieczka jeszcze nie zwiastuje końca tego newralgicznego okresu.

Mit 2: Suczki od pierwszej cieczki gotowe są na macierzyństwo.

Fakt: Zazwyczaj nie! Mam głęboką nadzieję, że nie musimy już wyjaśniać, że mit o konieczności posiadania chociaż jednego miotu przed kastracją, jest tylko mitem (w dodatku szkodliwym!). Ale pozwolenie na wczesne krycie u suczki wiąże się nie tylko z problematyką pomnażania populacji psów i profilaktyką bezdomności. To też często bezpośrednie zagrożenie poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi zarówno dla młodej matki, jak i jej szczeniąt. Jako się rzekło, cieczka nie wyznacza okresu osiągnięcia pełnej dojrzałości – niedoświadczona, wciąż rozwijająca się dziewczyna ma większe szanse doświadczyć trudności w porodzie i odchowie szczeniąt. Nie jest rzadkie porzucanie, czy zabijanie miotów przez suczki zbyt młode na macierzyństwo.

Mit 3: Cieczka to taka psia miesiączka.

Fakt: Nie do końca 😉 Czasem możemy zastosować takie uproszczenie w myśleniu, ale co do zasady psia ruja różni się od kobiecego cyklu miesięcznego. Najprostsza, najbardziej oczywista różnica, to taka, że pojawia się przecież dużo rzadziej (zazwyczaj dwa razy do roku, chociaż nierzadkie są przypadki cieczek tylko raz na rok) i trwa jednak nieco dłużej. Poza tym, w przypadku kobiet miesiączka kończy cykl płodny, zaś u suk – początek rui wyznacza moment, kiedy psina przygotowuje się do bycia płodną. Owulacja następuje zwykle w okolicy drugiego tygodnia trwania cieczki.

Mit 4: Suka może zajść w ciążę od samego początku, do samego końca cieczki.

Fakt: Psia płodność jest generalnie zagadnieniem nieco skomplikowanym, ale co do zasady, cieczka u suk przebiega w kilku fazach, które różnią się czasem trwania oraz gotowością na „przyjęcie” samca.
Początek cieczki wiąże się ze zmianami  hormonalnymi, które mają przygotować sukę, do zajścia w ciążę. W tym czasie obserwujemy nabrzmienie sromu i częstsze znaczenie moczem, ale suka raczej nie będzie jeszcze chętna na zaloty psich adoratorów. To jeszcze nie jest właściwy czas na nawiązywanie bliższych kontaktów z samcami, chociaż zapach takiej „przygotowującej się” dziewczyny, będzie ich zwabiał stadami. Mniej więcej w okolicy 9 dnia rozpoczyna się rzeczywista faza płodna (czyli faza rui) – to dopiero w tym czasie możliwe jest zapłodnienie. To też czas, kiedy przewodnicy obserwują największe zmiany zachowania u swojej pupilki. Możemy zaobserwować wtedy, że suczka staje się bardziej „przylepna”, szuka bliskiego kontaktu fizycznego. To też czas, kiedy dziewczyny chętniej akceptują zaloty zbiegających się zewsząd adoratorów. Faza ta trwa mniej-więcej do 13 dnia cieczki. Następnie dochodzi do kolejnych zmian hormonalnych – organizm przygotowuje się do ewentualnego zagnieżdżenia się zapłodnionych komórek jajowych. Jeśli do tego nie dojdzie, suczka przechodzi w tzw. fazę bezrujową – która trwa aż do kolejnej cieczki.

Mit 5: Cieczka zawsze trwa tyle samo czasu.

Fakt: W zależności od typu rasy, organizmu konkretnej suczki i czynników środowiskowych długość trwania cieczki może się zmieniać. Na ogół temat domyka się w około 3 tygodniach, chociaż nierzadkie są przypadki (szczególnie wśród młodszych dziewczyn), kiedy cieczka porządnie przekracza ten „limit czasowy” 😉 

Mit 6: Jeśli suczka nie była wcześniej kryta, nie będzie „latała za spodniami”.

Fakt: Czasem na biologię nie ma mocnych 😉 Rzeczywiście czasem zdarzają się suczki, które nie dopuszczają do siebie samców przez cały czas trwania cieczki – częściej zdarza się to u dziewczyn młodych, albo takich które miały niefajne doświadczenia z hormonalnymi adoratorami. Niemniej nie ma co liczyć na poważnie na takie „zabezpieczenie”! Suczki w cieczce trzeba pilnować uważnie, starannie zabezpieczać przed ucieczką z szelek lub obroży i najlepiej nie zostawiać samej nawet na własnym ogródku. Płot często nie stanowi prawdziwej przeszkody dla „zakazanej miłości” 😉 

Mit 7: Majtki na cieczkę dla suczek zapobiegają pokryciu przez samca.

Fakt: Nie liczyłabym na to za bardzo 😉 Takie majtki nie są środkiem antykoncepcyjnym i nie taka jest ich funkcja. Ten element psiej garderoby został zaprojektowany tak, by umożliwić zachowanie higieny w domu podczas plamienia suczki – jeśli naszej pupilce trafi się wyjątkowo intensywny adorator, takie majtki zsuną się bez większych problemów, a nas może czekać niemiła niespodzianka! 

Jak więc praktyka pokazuje wokół tematu psiej płodności narosło sporo mitów i nieporozumień! Nie jest to tak oczywiste, jak mogłoby się nam wydawać, prawda? 😉

Niemniej większość właścicieli młodych suczek prędzej czy później czeka to wyzwanie – zostaje tylko uważnie obserwować swoją dziewczynę, a po cieczce wypatrywać ewentualnych oznak ciąży urojonej. O mitach związanych z tzw. „urojką” możecie poczytać tutaj: https://www.passionblog.com.pl/6-mitow-o-ciazy-urojonej/ 😊

Chcesz zacząć szkolenie

Opowiedz nam o sobie i swoim psie. Skontaktuj się z nami:

ZADZWOŃ
NAPISZ
ZADZWOŃ