„Taki duży pies to tylko do domu z ogrodem. Jak Wy się z tym psem pomieścicie w tej kawalerce? Przecież on Wam wszystko zniszczy” – znacie to? Kiedy niecałe 5 lat temu szykowałam się na Hakera, mieszkając na 34 metrach, na 8 piętrze w bloku, te teksty były przez członków mojej rodziny powtarzane jak mantra. No bo faktycznie, pokutuje mit, że do bloku, to tylko mały piesek, a duży do domu z ogrodem. I wiecie, coś w końcu trzeba z tym zrobić, dlatego jak znów usłyszycie „jak Wy się z tym psem mieścicie w mieszkaniu” to możecie tworzyć ten tekst i dać do poczytania cioci, wujkowi, czy sąsiadce :).

Czy miejsce zamieszkania ma znaczenie? 

To zależy – czyli nasza ulubiona odpowiedź na każde pytanie :D. Ale zależy raczej od tego, czy mieszkamy w ścisłym centrum, czy na obrzeżach, czy na samym końcu świata, gdzie pola, lasy i łąki dookoła, a nie od tego, czy to dom, czy blok, czy kamienica.

Ścisłe centrum to nie jest wymarzone miejsce do życia dla psa. Dlatego też, nawet jeśli nasz pies dobrze radzi sobie z miejskimi bodźcami, to warto zabierać go na spacery wyjazdowe do lasów i dużych parków, żeby mógł się wyciszyć i pobyć w łatwiejszym i ciekawszym dla siebie środowisku.

Z kolei jeśli mieszkamy na końcu świata, warto wybrać się na habituację z miastem, żeby w razie konieczności (np. wyjazdu na wakacje) pies umiał poradzić sobie w tłumie.

Dom i ogródek. 

Jasne, że kiedy mogłam otworzyć psu drzwi na poranne siku, stając w kapciach i szlafroku na schodach, to było to milion razy przyjemniejsze, niż dzisiaj, kiedy muszę się ubrać od stóp po czubek głowy i zejść z 3 piętra. Także, bez ściemy, oczywiście, że mieszkanie w domu z psem ma swoje zalety. Zebrałam je w kilka subiektywnych kilka punktów :):

  • możliwość szybkiego odsikania psa w ogródku, bez wychodzenia z domu zabawy węchowe bez wychodzenia z domu – duża przestrzeń do przeszukania w mieszkaniu i na ogródku
  • podzielenie przestrzeni między psa a domowników – pokój na psie graty i dla psiego wyciszenia, w którym nikt nie zakłóca mu spokoju
  • duża łazienka z kabiną, która mieści dużo psiego futra

No i właściwie tu wyraźne plusy się kończą… Natomiast mieszkanie w domu z ogródkiem to często pułapka na przewodnika, której konsekwencje spadają na psa, który często nie wychodzi poza posesję przez kilka dni z rzędu. Pułapka, bo każdy pies (nawet jeśli nasz ogródek ma kilka hektarów) potrzebuje spacerów w nowych dla siebie miejscach! Nasze miejskie psy też powinny chodzić do różnych parków, jeździć z nami na wycieczki. A o tym dlaczego jest to tak ważne, przeczytacie np. tutaj: https://www.passionblog.com.pl/spacer-idealny/

Mieszkanie w bloku. 

Ciasna przestrzeń ma pewne ograniczenia. No i jasne, że branie nowofundlanda do kawalerki, to nie jest najmądrzejsze rozwiązanie (przynajmniej nie dla każdego), ale wcale nie z punktu widzenia psa, a człowieka :). Żeby w mieszkaniu wygospodarować bezpieczną przestrzeń dla psa, musimy już zainwestować w klatkę kennelową, bo raczej trudno będzie oddać psu całe pomieszczenie – a i jest to zupełnie zbędne z punktu widzenia psa (o tym jak działa kennel przeczytacie tu: https://www.passionblog.com.pl/klatka-kennelowa-dla-psa/ ).

Niemniej, przez to, że mieszkanie w bloku teoretycznie jest mniej wygodne, zmusza przewodników do zaangażowania w psa i ma swoje niewątpliwe plusy dla czworonoga:

  • konieczność codziennych spacerów
  • nauka wyciszenia w mieszkaniu
  • dzielenie ciasnej przestrzeni z psem, które często wymusza poszerzenie kompetencji komunikacyjnych przewodnika.

Dom, mieszkanie a psie potrzeby.

Niezależnie od tego, czy masz do dyspozycji 300m2 domu i 2 hektary ogrodu, czy niewielką kawalerkę, potrzeby Twojego psa będą takie same.

Twój pies będzie potrzebował długiego codziennego spaceru, najlepiej w różnych miejscach. Będzie potrzebował zmęczenia fizycznego i psychicznego – jeśli jest psem rasy pracującej, to treningi z nim są absolutnie obowiązkowe, żeby cieszył się dobrą kondycją psychiczną i fizyczną.

Będzie potrzebował miejsca do wyciszenia – klatki, legowiska, własnego pokoju, a w ogóle najlepiej – całego domu czy mieszkania. Zawsze powtarzamy, że dom powinien być sypialnią, a nie salą zabaw, bo tylko wtedy pies wypoczywa w nim w pełni, śpi głęboko i się regeneruje, a nie stale szuka zabawy i zaczepki.

Będzie potrzebował odpowiedniego żywienia, dostosowanego do jego potrzeb.

I będzie potrzebował zaangażowania, mądrej miłości i opieki przewodnika :).

I każdą z tych potrzeb można zrealizować tak samo dobrze, niezależnie czy mieszka się na 30, czy na 150 metrach, czy ma się do dyspozycji ogródek, czy nie.

Potrzeby wynikające z rasy.

To co pisałam do tej pory, to podstawa podstaw, sprowadzająca się właściwie do zdania „nie ważne gdzie mieszkacie, Twój pies będzie szczęśliwy, jeśli Ty jako przewodnik o to zadbasz”. No ale, żeby nie było tak prosto, to trzeba też napisać o wyjątkach. Są psy, które absolutnie nie nadają się do spędzania większości czasu na dworze – i do takich psiaków zaliczamy właściwie wszystkie psiaki małe, czy krótkowłose, w tym zdecydowaną większość ras pochodzących z cieplejszych regionów (np. charty, basenji, psy faraona etc). To psiaki, którym zimą trzeba czasem nawet skrócić spacery, bo mimo ubrań, kurtek czy derek zwyczajnie marzną. I dla nich zupełnie nie ma znaczenia gdzie mieszkają, o ile tylko zimą mają ciepło.

Ale z drugiej strony… Mamy całą grupę psów północy, które kochają absolutnie zimowe temperatury i najchętniej większość doby siedziałyby na śniegu, a w nagrzanych, nieklimatyzowanych latem pomieszczeniach, potwornie się grzeją. I faktycznie, dla malamuta, owczarka kaukaskiego, łajki zachodniosyberyjskiej, mieszkanie w domu, który latem jest klimatyzowany, a zimą daje stały i nieograniczony dostęp do ogrodu, faktycznie będzie wielokrotnie lepszą opcją, niż mieszkanie w wielkiej płycie :). O ile oczywiście będzie pamiętał o realizowaniu ich potrzeb – tych niezależnych od rasy.

Podsumowując – jeśli jesteś świadomym przewodnikiem, dbającym o swojego psa zgodnie z jego gatunkowymi i osobniczymi potrzebami, to nie potrzebujesz domu z ogrodem.

Jeśli natomiast masz dla psa zwyczajnie za mało czasu, to posiadanie ogromnego ogródka niczego nie zmieni i wcale nie sprawi, że Twój pies będzie szczęśliwszy.

Chcesz zacząć szkolenie

Opowiedz nam o sobie i swoim psie. Skontaktuj się z nami:

ZADZWOŃ
NAPISZ
ZADZWOŃ