Różne rzeczy w życiu sprawiały mi przyjemność, ale to co zrobiła praca z psami, po prostu… pozamiatało! Pasja do psów zrodziła się w 2015 roku, razem z pojawieniem się Fokusa – mojego bardzo nieidealnego psa, któremu zawdzięczam to, w jakim miejscu teraz jestem. Razem przeszliśmy przez wszystkie trudy okresu szczenięcego, czasy dorastania, aż po dojrzałość i stabilność (haha :D). Od zawsze szkolenia były naszym chlebem powszednim. Bardzo szybko od sposobu spędzania wolnego czasu, stały się pasją i pracą. 

Od tych kilku lat pomagam opiekunom porozumieć się ze swoim psem, budować więź opartą na wzajemnym zaufaniu, uczę właściwych zachowań i daję wsparcie. To ostatnie, z biegiem czasu cenię coraz bardziej. Wiem, że często opiekunom psów jest zwyczajnie potrzebne. Żeby wpleść trochę prywaty – od 2020 roku jestem też mamą, co spowodowało, że mocniej weszłam w temat relacji dziecka i psa. Coraz częściej konsultuję przypadki przygotowania psa na pojawienie się dziecka, czy zarządzania przestrzenią w sytuacji gdy w domu jest właśnie dziecko i pies. 

Uwielbiam próbować nowych rzeczy. Tak samo jak w codziennym życiu jestem sportowym freakiem, kochającym wspinaczkę, jogę, bieganie, górskie wycieczki i milion innych rzeczy, tak i w psim świecie nie próżnuję. Razem z Fokusem (biedy, musi to wszystko znosić) próbujemy swoich sił w nosework, frisbee czy dogfitnessie. Wspólnie biegamy, jeździmy na dogtrekkingi i uczymy się nowych rzeczy. Każdy element pracy z psem rozwija mój (i Fokusa – wiadomo) wachlarz kompetencji, który wykorzystuję w pracy z moimi kursantami.

Jestem fanką holistycznego spojrzenia na psa. Nie zamykam się na jedną metodę pracy – pies i jego przewodnik to żywy organizm i potrzebuje takich sposobów pracy, które będą dopasowane do ich potrzeb i możliwości. 

Kocham kuchnię roślinną, życie w stylu eko, minimalizm i rodzicielstwo bliskości. Chodźcie, ogarniemy to 😊