Świetnie ogląda się zdjęcia właścicieli psów razem ze swoimi czworonogami nad morzem, w górach czy nawet w Chorwacji lub Włoszech.  Podróż z psem jest możliwa! Ale, nim zaczniecie planować wspólny wyjazd, zastanówcie się jak mają wyglądać Wasze wakacje. Czy aby na 100% spędzenie ich w pełnym gronie będzie ok. Bowiem jak wszystko, tak i wakacje z psem mają swoje plusy i minusy.

Jak ugryźć temat?

To od czego powinniście zacząć, to pomysł na wakacje. I tu jak zawsze, zależy jaką ich formę preferujemy. Czy wolimy aktywne spędzanie czasu, czy wylegiwanie się na plaży. Wolimy lecieć samolotem? Czy nie przeszkadza nam podróż autem? Polska czy Hiszpania? Każdy lubi podróżować na swój sposób i to jest OK. Nawet mając psa, możemy pozwolić sobie na dwutygodniowy wypad na Malediwy 😉

Powiem Wam tak, w pełni rozumiem osoby, które po prostu potrzebują urlopu od swojego czworonożnego przyjaciela . To nie jest nic złego. Owszem decydując się na psiaka jesteśmy za niego odpowiedzialni 365 dni w roku, niemniej hejtowanie ludzi, którzy biorą urlop „od życia” w tym i psa, jest słabe. Jeżeli ktoś chce polecieć do Australii, albo marzył o wyjeździe do Norwegii, a jak się okazało, jego pies tam wjechać nie może, to w czym problem? Czy mając psa trzeba rezygnować z marzeń? Otóż nie! Co więcej jeżeli uwielbiamy plażing, nawet nad polskim morzem, to czy dla psa 8 godzin leżenia na piasku w pełnym słońcu będzie ok? Nie sądzę 😉 Naprawdę jest sporo bardzo dobrych hoteli dla psiaków, w których będą miał się dobrze. W naszej okolicy możemy polecić Wam Sweterkowo (https://www.facebook.com/hotelsweterkowo), Okpets (https://www.okpets.pl/) oraz Szeptun (https://wczasytwojegopsa.pl/).  Jest tylko jeden warunek…

Hotel dla psa.

Jeżeli masz już kupione bilety na wspomniane Malediwy, to może się okazać, że bilety będzie trzeba przebukować. Dlaczego? Bo w psim hotelu nie będzie miejsc. Może się zdziwicie, ale w dobrych hotelach, podobnie jak i w ludzkich, tak i w psich miejsca na wakacje, długie weekendy, rozchodzą się jak ciepłe bułeczki. Więc warto wcześniej zgrać wszystkie terminy, zarówno swojego jak i psiego wyjazdu. Ja osobiście nie oddałabym psa w pierwsze lepsze miejsce. Wam też takie rozwiązanie odradzamy ;).  Pewnie zastanawiacie się, czym kierować się przy wyborze hotelu dla psa? Po pierwsze, warto spotkać się z jego właścicielami wcześniej.  Wiele miejsc i tak wymaga spotkania zapoznawczego i to właśnie świadczy, o ich odpowiedzialnym podejściu.

Po drugie, bądźcie szczerzy. Jeżeli Wasz pies nie akceptuje innych, wymaga podania leków itd. poinformujcie o tym! Pamiętajcie, że oddajecie swojego psiaka pod opiekę, obcej jednak osoby, jeżeli będziecie ukrywać jakieś fakty, przysporzy to stresu Waszemu psiakowi i osobie, której zostanie powierzony! Małe hotele, gdzie jest kilka psów równocześnie to dla mnie priorytet. Nie oszukujmy się, jedna osoba mająca 30 psów jednocześnie, nie jest w stanie codziennie zapewnić każdemu z nich spaceru. Dla mnie ważne też, żeby właściciel hotelu stosował się do moich „wymagań”. Czyli  np.: psiak dostaje dwa posiłki dziennie, je tylko karmę, którą przywiozę razem z nim, nie dostaje nic ze stołu itp. No i koniecznie psiak powinien mieć swoje własne miejsce gdzie będzie mógł odpocząć. 

Zamiast hotelu, rodzina lub znajomi.

Oczywiście, to też jakaś opcja. Jeżeli macie w swoim otoczeniu kogoś zaufanego, możecie o tym pomyśleć. Aleee, znam już sytuacje, gdzie ktoś, zaoferował się że weźmie psa do siebie i potem się z tego wykręcał. Dlatego naprawdę szczerze z kimś pogadajcie, zapytajcie kilka razy czy na 100% nie będzie to dla niego problem czy zbyt duży obowiązek. Sami zastanówcie się, czy nie obciążycie kogoś za bardzo i postawcie się na jego miejscu. Pamiętaj też, że z Tobą pies może zachowywać się inaczej niż z obcą osobą, i o ile ktoś z doświadczeniem sobie poradzi, tak czy poradzi sobie Twój tata czy mama, która nie miała nigdy psa? Oczywiście są plusy tego rozwiązania, w hotelu psiaków może być kilka, tutaj psiak będzie sam. Jak zawsze wszędzie są plusy i minusy. Dlatego hotel czy rodzina? Decyzję pozostawiam Wam ;).

Wybieramy wspólne wakacje!

Ok przechodzimy do kolejnego punktu. Jedziemy razem! Pierwsza rzecz, to znalezienie miejsca, gdzie nasz pies będzie akceptowany. Na szczęście takich miejsc jest coraz więcej, ale nadal nie wszędzie czworonogi są mile widziane.

Zawsze warto dopytać, czy na pewno możemy przyjechać, oraz czy są za psa dodatkowe opłaty.  Zapytajcie też, czy wielkość psa ma znaczenie, bo w niektórych miejscach akceptowane są wyłącznie maluchy np.: do 10kg. 

Mamy miejscówkę! Planujemy podróż.

Przede wszystkim powstaje pytanie czym jedziemy? Pociągiem, samochodem a może lecimy samolotem. Bez względu na środek transportu musimy się zastanowić jak nasz pies zniesie podróż. Dobrze? To super! Nie najlepiej? No to pojawia się drobny problem. Podróż  to rzecz, o której musimy pomyśleć duuuużo wcześniej, żeby mieć czas na przygotowanie psa. W wypadku samolotu koniecznie trzeba sprawdzić, jakie wymagania ma dana linia lotnicza. Są linie, które pozwalają na pobyt psa na pokładzie, najczęściej dotyczy to małych psów, psich asystentów, czy psów wsparcia emocjonalnego. Niemniej linie, ograniczają ilość psów, które mogą jednocześnie przebywać w samolocie, są takie, które zezwalają jedynie na podróż w luku bagażowym . Do luku musimy mieć odpowiedni transporter, a psa też do transportera przyzwyczaić (transporter wprowadzamy tak samo jak klatę kennelową: https://www.passionblog.com.pl/klatka-kennelowa-dla-psa/). Jedziecie pociągiem? Znowu sprawdzamy regulamin przewoźnika, na 99% będzie potrzebny Wam kaganiec, a co za tym idzie, psiak musi go polubić (https://www.passionblog.com.pl/mojemu-psu-to-niepotrzebne-kilka-slow-o-kagancu/) . Z pociągiem mamy o tyle łatwiej, że możemy wybrać się na dworzec, oraz przejechać się, od czasu do czasu, kilka przystanków. No i zostaje nam jeszcze samochód. Jeżeli psiak lubi nim podróżować to ekstra. Jeżeli nie, to znowu czeka nas praca. Nikt z Was nie chce przecież, jechać 10 godzin w samochodzie ze szczekającym psem.  Poza przyzwyczajeniem psa do podróży trzeba też zapewnić mu bezpieczeństwo, a więc albo sięgamy po pasy i szelki, albo po transporter lub klatkę. Jeżeli wybór pada na drugą opcję, zniknie nam sporo miejsca w samochodzie. 

Mamy bagażnik na dachu, przyczepkę i dwa tiry wypchane rzeczami na ogonie 😉

Co dalej warto wziąć pod uwagę? Gdzie jest najbliższy weterynarz. Nie życzę Wam oczywiście, żebyście musieli z tego skorzystać, ale przezorny zawsze ubezpieczony.  Kolejna rzecz – jeśli jesteście nad morzem, to na pewno jakaś plaża, gdzie wpuszczają z psami. Jak na plażę, to trzeba zadbać o cień dla psa, więc i jakiś parasol. A jeśli nie chcecie zabierać psa nad morze (czy w jakiekolwiek inne miejsce), to musi spokojnie zostać w hotelu. I tutaj znów przyda się klatka.  Warto ją mieć nawet dla psa, który bez problemu zostaje sam. Dlaczego? Żeby na 100% niczego nie zniszczył. W końcu nie chcecie żeby po Waszym pobycie inni psiarze dostali bana na pobyt. Trzeba pamiętać, że hotel/domek to dla psa zupełnie nowe, obce miejsce, bez Waszych zapachów i może się w nim czuć nieswojo, jeśli zostanie sam.  A wieczorem pewnie będziecie chcieli odwiedzić pobliską kanjpkę, czy wyskoczyć na chwile na miasto. Tu znowu świat wychodzi nam naprzeciw, bo psiolubnych restauracji jest coraz więcej. W niektórych dadzą nam miskę dla psa z wodą, co jest bardzo miłym gestem.

Wakacyjne atrakcje.

Co odpada w przypadku podróży z psem? Całodniowe wycieczki, gdzie nie możemy go  zabrać. Niestety są miejsca, gdzie z psem nas nie wpuszczą. Wszelkie muzea, zamki, pałace – w niewielu obiektach pies jest akceptowany.

Nieraz zwiedzanie takich miejsc zajmuje cały dzień. A z psem na spacer wyjść trzeba, więc może nam to plany pokrzyżować . Co więcej, nawet jeżeli w pobliżu mamy kilka atrakcji, z których możemy wspólnie skorzystać, może się okazać, że dla naszego psa będzie to zbyt duże wyzwanie. I tu mogę podać przykład z własnego życia. Urlop na mazurach, sporo miejsc gdzie mogę wybrać się z psami, a więc zaczęliśmy wycieczki. Po trzech dniach widziałam, że mają już dość. I choć kolejnego dnia, miałam w planach kolejny wypad, odpuściłam, bo wiedziałam, że zarówno dla gamoni jak i dla mnie, będzie to więcej stresów i nerwów niż przyjemności. 

Podróż za granicę, o czym trzeba pamiętać.

Podobnie jak z liniami lotniczymi, pociągami itd. tak samo w wypadku wyjazdu za granice trzeba sprawdzić zasady, które obowiązują. I tutaj pamiętajcie, że są kraje, posiadające listę ras z zakazem wjazdu na ich teren. Oczywiście można liczyć na to, że się uda, bo kontroli na wielu granicach nie ma, ale warto wziąć po uwagę, że jak coś się wydarzy i okaże się, że pies przebywa nielegalnie to kara finansowa będzie najłagodniejszą formą jaka może Was spotkać. Bo konsekwencją może być nawet i uśpienie! Ponadto niektóre kraje wymagają dodatkowych badań, szczepień czy ubezpieczenia. Co więcej może się okazać, że część przepisów zaostrzona jest w danej części kraju i o ile na północy Twój pies będzie mógł chodzić bez kagańca, tak już na południu, będzie on obowiązkiem. Oczywiście trzeba mieć mega pecha, żeby dostać mandat w wysokości kilkuset euro, ale jednak jak to mówią spodziewaj się niespodziewanego 😉 

A więc jak widzicie wakacje z psem to nie lada logistyka. To wszystko nie zmienia faktu, że podróżować wspólnie się da i sama o tym wiem doskonale 😀 Na pewno wielu z Was będzie w stanie poświęcić niektóre plany, na rzecz obecności psiaka. Ale przemyślcie to sto razy, czy to będą prawdziwe wakacje, czy to nie będzie męczarnia. Zadbajcie o komfort swój własny jak i psiaka, w końcu urlop ma się raz w roku i warto spędzić go bez nerwów i zmartwień, na pełnym relaksie.

Chcesz zacząć szkolenie

Opowiedz nam o sobie i swoim psie. Skontaktuj się z nami:

ZADZWOŃ
NAPISZ
ZADZWOŃ