Święta i Sylwester to dla wielu z nas okres mega radosny, skupiony na spotkaniach z rodziną, znajomymi. Czas magiczny, bo choć z jednej strony może i zabiegany, to z drugiej, czas na złapanie chwili oddechu, relaksując się z ciepłą herbatką pod kocykiem. Jednak dla towarzyszących nam zwierzaków, to niestety czas trudny, nerwowy pełen lęku czy paniki. 

Pewność siebie, zaufanie, prawidłową relację, umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach ze stresem, nad tym wszystkim i wieloma, wieloma innymi kwestiami pracuje się każdego dnia. To, jak na co dzień będziesz żyć z psem, jak będziesz wspólnie pracować, tak naprawdę zagwarantuje Wam to, że w chwilach dużego stresu Wasz pies łatwiej sobie z nim poradzi.

Okres świąt to naprawdę duży stres dla psiaków. Dlaczego? 

Otóż, wbrew temu co nam się wydaje, psy wcale fanami świąt nie są. Święta to chaos, harmider, to zamieszanie, bieganie, zakupy, gotowanie, sprzątanie, odwiedziny, goście, kolędowanie, mało czasu, bardzo mało czasu. Nagle na kilka dni życie psa wywraca się do góry nogami, bo wszystko się zmienia. Dlatego w tym szczególnym okresie nie można zapomnieć o poświęceniu psiakowi czasu. Bo właśnie na jego brak możemy narzekać najbardziej. Nie ma czasu na długi spacer. Szybkie kupa, siku bo przecież barszcz jeszcze nie gotowy. A właśnie tego dnia powinniście znaleźć go zdecydowanie więcej. Powinniście wyjść na dłuuuugi, dłuuuugi spacer. Wyłączyć się z przedświątecznego zgiełku i pobyć ze swoim psem, bo on bardzo tego potrzebuje. Dzięki zmęczeniu go fizycznie i psychicznie, dużo łatwiej zniesie odwiedziny gości czy wyjazd do rodziny.

Wigilia i co dalej.

Pamiętajcie też, że jeżeli wybieracie się na 2-3 godziny do rodziny na Wigilię to może lepiej, żeby psiak został w domu i odpoczywał, niż plątał się pod nogami nie potrafiąc znaleźć sobie miejsca. Wiem, że to WIGILIA i jak można zostawić psa samego w domu, ale to my obchodzimy święta, dla psa to dzień jak każdy inny, tylko więcej się dzieje. Więc zamiast myśleć swoimi kategoriami warto pomyśleć, co będzie lepsze i czego tak naprawdę chce nasz czworonożny przyjaciel. Jeżeli wiesz, że psiak źle znosi odwiedziny u babci, a będzie tam z 30 osób, z czego 10 uważa, że Twój pies jest mordercą, to może jednak lepiej go tam nie zabierać 😉

Jeżeli jednak zdecydujesz, że spędzacie Wigilię razem, lub to do Was zjedzie się tłum ludzi, pamiętaj żeby zadbać o kąt wyłącznie dla psiaka. Miejsce gdzie będzie mógł odpoczywać i nikt mu nie będzie przeszkadzać, nikt go nie będzie zaczepiać. Zaopatrz się w całą masę naturalnych gryzaków. Dzięki nim, psiak będzie mógł się relaksować.

Tak naprawdę święta to pikuś, bo koniec roku to niestety też Sylwester i fajerwerki.

Cała masa psów przechodzi traumę przez kilka, a czasem nawet kilkanaście dni. Bardzo często już pierwsze wystrzały słychać w Wigilię. Trochę za dużo procentów ze szwagrem, no to trzeba sprawdzić, czy aby na pewno, w Sylwestra wszystko będzie działać jak należy i czy nasze petardy nie będą czasem gorsze od petard sąsiada Mietka. Są psiaki, które w tym okresie nie chcą wychodzić z domu, nie załatwiają swoich potrzeb, nie chcą jeść, pić … taki stan często utrzymuje się na tyle długo, że zaczyna zagrażać życiu psa. Niestety nie możemy liczyć na to, że nagle coś się zmieni i ludzie przestaną strzelać, ale możemy psu pomóc. Napiszemy to wprost. Jeżeli Twój pies boi się petard, to tego nie zmienisz. Nie oduczysz go tego, nie spowodujesz, że nagle przestanie nadmiernie reagować na dźwięki, nie pokonasz z dnia na dzień jego fobii. 

A więc co zrobić, żeby psu było łatwiej?

Pewnie wiele razy usłyszeliście, przeczytaliście żeby nie pocieszać swojego psa, bo nagrodzimy go za lęk, i będzie bać się jeszcze bardziej. Otóż powiedzmy sobie wprost. Emocji nie da się nauczyć, czy to człowieka czy psa. Można nauczyć reakcji na bodziec, coś spada -> uciekasz, bo kiedyś w podobnej sytuacji spadający przedmiot uderzył Cię, co spowodowało ból. Ale reakcja na bodziec, a emocja to dwie zupełnie inne bajki. Więc jak jest z tym „pocieszaniem”? Otóż, jeżeli Twój pies potrzebuje Twojej bliskości, to mu ją daj. Siadając obok niego w łazience czy na kanapie i delikatnie głaszcząc, masując nie pogłębisz problemu. Niemniej jeżeli Twój psiak chowa się pod łóżkiem i totalnie nie chce mieć z nikim kontaktu, nie wyciągaj go na siłę, nie bierz na ręce, nie przytulaj. W tym szczególnym okresie skup się na obserwacji psa i daj mu to czego ON potrzebuje. Oczywiście nigdy nie krzycz po psie i go nie bij, bo to na 100% pogorszysz sytuację. Tego dnia po prostu bądź. Staraj się ignorować huki czy wystrzały, zachowuj się tak jakby nic się nie działo.  Pamiętaj, że Twój pies mocno Cię obserwuje, im bardziej będziesz panikować i zwracać uwagę na problem, tym gorzej dla niego. Pamiętaj, panika rodzi panikę. Oczywiście zadbaj o bezpieczeństwo i absolutnie nie spuszczaj psa ze smyczy. Wyobraź sobie, że Twój pies bojący się wystrzałów, ucieka w Sylwestra i noc spędza gdzieś nie wiadomo gdzie, bez Ciebie, sam na mrozie … jak myślisz co przeżywa? O ile przeżyje, bo w panice nie wpadnie pod samochód. Przez te kilka dni zachowaj szczególną ostrożność i zdrowy rozsądek! Oczywiście na spacer wyjdź wcześniej, nie o 22 czy 23. Pamiętaj też, że pies często nie boi się wyłącznie huku, ale też błysku, więc zadbaj o to, żeby w pokoju były zasłonięte rolety lub zasłony. Jeżeli Twój pies chce się ukryć w łazience, w garderobie lub innym dowolnym zakamarku mieszkania, pozwól mu na to, niech znajdzie sobie swój własny kąt, w którym będzie czuć się choć odrobinę bezpiecznie. Możesz też starać się zagłuszyć wystrzały. Możesz psa obandażować, pomyśleć o wygłuszających nausznikach. Do nauszników przyzwyczajamy psa wcześniej żeby, w i tak stresujący dla niego dzień, nie potęgować dyskomfortu. 

Co ważne nie każdy pies reaguje lękiem, są psy reagujące agresją. A więc jeżeli Twój pies biega, szczeka, warczy itd., to również świadczy o tym, że źle znosi Sylwestra!

Pamiętaj też, że mimo iż zrobisz to wszystko i tak dla psiaka może to być za mało. Czasem należy wspomóc psa lekami. Niemniej większość z nich należy podawać zdecydowanie wcześnie o czym wiele osób zapomina, i odwiedza weterynarza 30 grudnia, a wtedy to już jest za późno. Tak naprawdę powinniście to zrobić dzisiaj! Absolutnie nie kombinujcie sami i nie zamawiajcie cudownych specyfików przez Internet. Każdy lek należy podawać pod nadzorem weterynarza! Należy też unikać leków zwiotczających mięśnie (np.:sedalin), bowiem przy niewłaściwej dawce, może dojść do sytuacji, gdzie pies nie będzie mógł się ruszać, ale będzie miał świadomość tego co się dzieje dookoła.

Pamiętaj, że naprawdę bardzo dużo zależy od Ciebie i Twojego podejścia do psiaka już na etapie wieku szczenięcego. Niemniej czasem, niektórych sytuacji nie da się uniknąć. I choć będziesz od pierwszych wspólnych dni stawać na rzęsach, nie masz gwarancji, że nie będziecie musieli, z czasem, zmagać się z poważnymi problemami. A kiedy one się pojawiają, to postaraj się zrobić wszystko żeby pomóc własnemu psiakowi, ale pomyśl o tym zdecydowanie wcześniej niż na tydzień przed świętami.

Chcesz zacząć szkolenie

Opowiedz nam o sobie i swoim psie. Skontaktuj się z nami:

ZADZWOŃ
NAPISZ
ZADZWOŃ