Wstajesz sobie rano, patrzysz za okno, widzisz piękną zimę, myślisz “ale bym pobiegał/a”, ubierasz się, bierzesz psa i wychodzisz. Znasz to? Tak, wiem że nie wszyscy tak macie. Ale jeśli tu jesteś, to pewnie przeszło Ci to przez myśl, więc zostań na dłużej. 

Bieganie z psem to dobry sport dla tych, którzy lubią aktywne spędzanie czasu. Jak każda aktywność, tak i bieganie może wpływać na budowanie waszej relacji. A podczas biegu wzmacniamy też układ ruchu, zarówno swój jak i psa. Czy coś może pójść nie tak? Przyjrzyjmy się temu bliżej!

Zanim zaczniesz

Przed rozpoczęciem kariery biegowej, dobrze jest zadbać o kilka spraw, dzięki którym będziecie mogli się cieszyć dobrą kondycją i zdrowiem przez długi czas. Po pierwsze i najważniejsze: Wybierz się razem z psem do lekarza weterynarii. Bieganie to sport, który może obciążać stawy, zwłaszcza te biodrowe. Dlatego niezbędnym elementem rozpoczęcia przygody biegowej (w każdej porze roku) jest wykonanie zdjęcia RTG. Na jego podstawie lekarz weterynarii czy też zoofizjoterapeuta potwierdzą lub wykluczą możliwość biegania. Spotkanie z zoofizjoterapeutą też powinno znaleźć się na twojej liście TO DO przed rozpoczęciem biegania. To specjalista, który pomoże dobrać plan treningowy, ćwiczenia rozgrzewkowe czy też potreningowe. Przyjrzyj się też żywieniu twojego psa. O tym jak go odpowiednio  i zdrowo karmić, przeczytasz więcej tutaj: https://www.passionblog.com.pl/kilka-slow-o-zywieniu-psa/ . Nie bez znaczenia będzie też dodatkowa suplementacja, która pozytywnie wpłynie na zdrowe stawy twojego psa. Tu do wyboru mamy szereg supli, które mogą okazać się potrzebne.. Oczywiście nie suplementuj „w ciemno” bo sąsiad podaje, albo po przeczytaniu reklamy w Internecie. To również warto skonsultować z zoofizjo lub lekarzem weterynarii.  
Poniżej kilka propozycji, na które warto zwrócić uwagę przy dbaniu o stawy psa:

  • MSM
  • Ziemia okrzemkowa 
  • Witamina C (koniecznie pochodzenia naturalnego, np. w postaci dzikiej róży) 
  • Mączka z małż nowozelandzkich 
  • Boswellia Serrata 
  • Kolagen NatiCol  

Sprzęt

Buty do stopy supinującej, kurtka z puchu z certyfikatem OEKO-TEX, termoaktywna odzież z wełną z alpaki. A dla pieska coś masz? Bieganie z psem to też sprzęt dla psa, który ułatwi wam wspólne pokonywanie kilometrów. Standardowo, warto wyposażyć się przede wszystkim w dobrej jakości pas biodrowy i łącznikiem z amortyzatorem oraz szelki. Najbardziej polecanym modelem będą szelki typu sled, które rozkładają ciężar na całej długości ciała psa. To jest przydatne zwłaszcza u psów, które biegają niczym zawodowi canicrossowcy. Szelki typu guard też nie będą złym wyborem, zwłaszcza jeśli psiak po prostu biegnie przed tobą i nie macie aspiracji na zawodowstwo. Zimą dla niektórych psów mogą przydatne być też buty czy kurtka dla psa. To co jest ważne, to przyzwyczajenie psa do sprzętu odpowiednio wcześniej. Nie ma co oczekiwać, że założymy psu ten cały majdan, a ten bez szwanku po prostu zacznie biec. To też może wymagać chwili czasu. 

Jeśli zastanawiasz się nad sensem ubierania swojego psa zimą, to przeczytaj ten post: https://www.passionblog.com.pl/ubranie-dla-psa-na-zime-czy-jest-potrzebne-kiedy-warto-o-nim-pomyslec/ 

Jeśli rezygnujesz z butów dla psów, możesz zastanowić się nad posmarowaniem psich łap czymś do tego celu dedykowanym. O tym więcej napisałyśmy tu: https://www.passionblog.com.pl/pies-zima/ 

Przed biegiem

O rozgrzewce pamiętamy, to kontuzji nie zbieramy. Ta kwestia dotyczy i ciebie i twojego psa. O ile mam nadzieję że o swojej rozgrzewce już doskonale wiesz, o tyle z tą psią mogę trochę pomóc. Zimny organizm, który zaczyna rozgrzewać się dopiero w momencie właściwego treningu biegowego jest narażony na kontuzje. Podwójnie niebezpiecznie jest właśnie zimą, gdzie o kontuzje znacznie łatwiej niż w “suchych i ciepłych” porach roku. Dobry zoofizjoterapeuta pomoże dobrać zestaw ćwiczeń dla twojego psa, biorąc pod uwagę indywidualny przypadek. Czasem to będą bardzo proste ćwiczenia, jak zmiany pozycji: siad, waruj, stój (w różnej kolejności) podawanie łap – tych tylnych również czy przechodzenie przez niewielkie stopnie np. cavaletti. Rozgrzewka to szeroki temat, bardzo szczegółowo został omówiony w webinarze prowadzonym przez Martynę, naszą zoofizjoterapeutkę. Znajdziesz go tutaj: https://sklep.passionblog.com.pl/pl/p/WEBINAR-Warm-up%2C-cool-down/37

Hu hu ha, nasza zima zła

Szczególną porą roku dla biegaczy jest zima. Niektózy rezygnują całkiem z biegania w tym czasie, inni nieco je ograniczają, a zaprawieni w bojach nie odpuszczają treningów. Kiedy biegasz z psem, pod uwagę bierzesz nie tylko swoje samopoczucie i stan fizyczny ale też zwracasz uwagę na to, w jaki sposób dobrze zadbać o psiaka. Kiedy na zewnątrz jest lodowisko, to moment na odpuszczenie treningu. Nie ma sensu narażać siebie i psa na kontuzje. Sam śnieg nie musi być dla nas przeszkodą, ale warto być ostrożnym w wybieraniu trasy biegowej. Śnieg pokrywa czasem zamarznięte kałuże czy dziury na których można zaliczyć niezłą glebę. Zastanów się też nad długością trasy. nawet jeśli wiosną pokonujesz z psem 30 kilometrów, zimą może to być zbyt duże obciążenie dla waszych organizmów. A kiedy dopiero zaczynasz biegać, a za oknem śnieg zacznij od 1-2 kilometrów i obserwuj jak zachowuje się pies. Każdy najmniejszy sygnał dyskomfortu czy boleści od razu powinien zakończyć trening. 

Zimowe bieganie, to dla mnie super czas aktywności. Jestem w tym teamie, który nie rezygnuje z treningów przez ujemną temperaturę. Rzecz jasna, wszystko w granicach rozsądku.

Chcesz zacząć szkolenie

Opowiedz nam o sobie i swoim psie. Skontaktuj się z nami:

ZADZWOŃ
NAPISZ
ZADZWOŃ