Czym jest ta mityczna relacja? 

Najprościej mówiąc to sposób kontaktu, wyrażania uczuć między dwoma istotami.
Oczywistym więc jest, że tworzymy relację z psami. Żyjąc wspólnie ta relacja chcąc nie chcąc się tworzy.  Pytanie brzmi: jaka jest jej jakość? Będzie to zależało od indywidualnego podejścia osoby, z którą pies ma kontakt.
Naturalnym jest, że decydując się na psa chcemy zbudować z nim relację opartą o wzajemne zaufanie i zrozumienie. Relacja nie jest czymś, co można zbudować wykonując kilka ćwiczeń i to doprowadzi nas do sukcesu, aczkolwiek z pewnością wspólne zajęcia będą mocno na nią wpływały.
Tutaj ważną  kwestią, o której powinniśmy pamiętać, jest fakt, że to my wybieramy psa na towarzysza. Psy nie mają możliwości wybrania swoich ludzi, więc tym bardziej  to my powinniśmy dbać o to, by relacja z naszym psem była jak najlepsza. Pies który żyje w niezdrowych relacjach ze swoimi ludźmi, nie będzie prowadził życia dobrej jakość, ponieważ  jego życie będzię  owiane stresem czy obniżonym nastrojem. Z dużym prawdopodobieństwem pojawią się wtedy zachowania problemowe.
Myślę, że można wymienić kilka punktów, które z pewnością pomogą nam budować dobrą relację z naszym czworonożnym przyjacielem.

1. Znajomość swojego psa

Uważam, że znajomość swojego psa ma ogromne znaczenie w budowaniu relacji. Mam tutaj na myśli fakt, że każdy pies jest inny. Dziś mamy wiele źródeł, z których możemy dowiadywać się o psach, jednak nikt nie powie nam lepiej co lubi nasz pies, niż on sam.
Zrozumienie własnego psa wymaga czasu, bardzo rzetelnej i wnikliwej obserwacji. Znajomość psiaka pozwala nam w odpowiedni sposób reagować na jego potrzeby, ale też zwyczajnie dzięki temu możemy sprawić psu przyjemność, co wpłynie na jego samopoczucie.
Dla zobrazowania powiem Wam co lubią moje psy. Mam dwa, każdy lubi coś innego. Pies w typie wyżła kocha galopować, dlatego zawsze staram się znaleźć czas i przestrzeń do tego by zaspokoić tę potrzebę, zaś drugi psiak podczas spaceru uwielbia tarzanie się. Nie zabraniam im tego, nawet jeśli wracają brudne po same uszy.  To naturalne dla nich zachowania, dzięki którym czują się lepiej. 

2. Umiejętność odczytywania sygnałów/ rozmowa z psem.

Dużo mówi się o komunikacji, o tym że psy o wielu rzeczach nas informują. Rzeczywiście tak jest, ale byśmy mieli możliwość zrozumieć, musimy nauczyć się patrzeć po psiemu na świat i zrozumieć ich język. Tylko wtedy realnie jesteśmy w stanie rozmawiać z naszym psem.
Należy zwracać uwagę ruchy ciała, uszy, ogon, napięcie mięśni, pysk psa, dodatkowo łączyć to w kontekst całej sytuacji i interpretować, by móc odpowiednio zarządzać przestrzenią, dać wsparcie, pomóc wyjść z sytuacji czy dać psu czas na decyzję.
Myślę, że każdy z nas chce być słyszanym i rozumianym, nie inaczej mają nasze psy. Zachowania problemowe u psów bardzo często mają podłoże w niezaspokojonych potrzebach oraz wynikają z niezrozumienia przyczyn ich powstawania.
Reagowanie na psie komunikaty buduje psią pewność siebie oraz zaufanie do nas, ponieważ minimalizujemy w ten sposób sytuacje trudne, zagrażające poczuciu bezpieczeństwa.  

3. Czas 

Mając psa musimy mieć dla niego czas, nie ma możliwości budowania dobrej, obustronnej relacji, jeśli nie możemy wygospodarować czasu na wspólne aktywności. Zacznijmy od podstawy jaką jest spacer. Wszędzie trąbimy o tym, że pies codziennie powinien mieć zapewniony dłuższy spacer. Tu w zależności od tego jakiego mamy psiaka, powinniśmy dobierać trasy spacerowe. Spacer jest dla psa ma być tym momentem w ciągu dnia, w którym psiak załatwia swoje sprawy. Wierzcie, rundka dookoła bloku nie jest wystarczająca, samo otoczenie może powodować, że więcej będzie z tego stresu niż korzyści. Każdy psiarz powinien czuć się zobowiązany do spacerów ze swoim psem, w miejscu, w którym pies będzie mógł się zrelaksować. Kierujmy się nie naszą wygodą i chęcią, a przede wszystkim tym czego potrzebuje nasz pies.
Trening to kolejna  bardzo ważna kwestia, o której nie powinniśmy zapominać. Umiejętność odpowiedniego doboru ćwiczeń, układania planów treningowych tak, by nasz pies był w stanie sprostać zadaniu,  jednocześnie wykazując chęć do pracy.
Trening, to też sposób poznawania oraz porozumiewania się z naszym psem. Dzięki wspólnej pracy jesteśmy w stanie nauczyć psa pewnych zachowań, z których korzystamy w życiu codziennym, co bardzo często może pomóc uniknąć trudnych sytuacji.
Ja zawsze staram się zarazić bakcylem do pracy z psem i uczyć czerpania z tego przyjemności, nie ograniczając się tylko do podstawowego posłuszeństwa, bo to również bardzo rozwija i wzmacnia naszą wieć i relację z psiakiem!
Zabawa jest ważnym elementem w życiu psiaka. Naturalnie są psiaki, które bawią się bardzo chętnie i szczególnie nie trzeba ich tego uczyć, ale są też psy, którym trzeba w odpowiedni sposób pokazać, że zabawa jest fajna. Znajomość psa pomoże w dobraniu rodzaju zabawy oraz zabawki. Warto wiedzieć jaki rodzaj zabawy pasuje naszemu psu. Są psiaki, które lubią bawić się mocno, intensywnie i bliskość z opiekunem nie robi na nich wrażenia, ale są i takie które nigdy nie wejdą w dobrą zabawę, jeśli opiekun będzie zbyt nachalny czy mocny, bo wywoła to zbyt dużą presję, więc psiaka to raczej odstraszy i po prostu odejdzie.
Zabawa nie jest ludzkim wymysłem, to naturalna psia potrzeba którą powinniśmy zaspokajać w odpowiedni sposób w zależności od preferencji naszego ogona.
Zapewniam że zabawa, w której obie strony dobrze się bawią, ma bardzo dobry wpływ na relację.
Wyżej wymienione aktywności to zalążek tego co możemy robić z psem, a raczej podstawą której nie powinno brakować w życiu każdego psa.
Każdą z nich łączy jeden czynnik: CZAS. Żyjemy w taki sposób, że zwykle tego czasu brakuje, ale jak wyżej napisałam to my jesteśmy odpowiedzialni za psiaka, którego sami wybieramy. Czyli jak mówił Mały Książe “jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś”.

4. Pozwolić psu być psem 

Bardzo chcemy, by nasze psiaki słuchały nas, nie sprawiały problemów i ogólnie chcemy, by żyło nam się dobrze. Powinniśmy dążyć do takiego stanu rzeczy, ale uwzględniać również to, że nasz pies potrzebuje spokoju.
Bardzo często spotykam się z nadmierną kontrolą opiekuna. Niestety to bardzo często pali psy. Podczas spaceru, czy w domu naprawdę nie musimy wołać psa co 3 minuty. Czy nie byłoby dla Was wkurzające, gdyby ktoś wołał Was co chwilę, w czasie gdy jesteście czymś zajęci? No i własnie nasze psy też mają prawo do tego, by odejść powąchać krzak, trawę czy obsikać murek. Potrzebują czasem wejść w swobodny dla siebie kłus czy galop, nie powinniśmy od razu strofować psa przywołaniem, odwracaniem uwagi czy czymkolwiek innym. Nawet czasem obserwuję jak pies tylko patrzy w stronę psa, człowieka, czy innego obiektu  i natychmiast pojawia się nadmierna reakcja po stronie opiekuna. Po co? Naprawdę bardzo często możemy nadmierną kontrolą spowodować, że nasz pies niechętnie będzie do nas wracał. Generujemy w ten sposób nerwowość, bo nie zostawiamy psu przestrzeni do tego by po prostu sobie był, pooglądał, powąchał, pobiegał.

5. Akceptacja 

Choć napisałam ten punkt jako ostatni, jest on równie ważny co pozostałe. Akceptacja, dla mnie to umiejętność zrozumienia pewnych zachowań psa, czyli głównie będzie się to odnosiło do zachowań problemowych, bo to właśnie one najczęściej powodują w nas negatywne emocje, to te zachowania najczęściej chcemy wyeliminować czy zmienić. Oczywiście pracujemy nad zmianą zachowań problemowych, jednak punktem wyjścia do pracy będzie ich zrozumienie i akceptacja w danym momencie. I dopiero wtedy jesteśmy gotowi rozpocząć proces zmiany i pomóc psu.
Gdy wpadamy w wir wzajemnej frustracji i nie dajemy sobie przestrzeni na błędy, które naprawdę czasem pojawiają się niezależnie od nas, trudno jest pracować nad pewnymi zachowaniami.

Reasumując: budowanie relacji z psem to coś więcej, niż tylko samo, brzydko mówiąc „posiadanie psa”. By tworzyć więź i relację  opartą na wzajemnym zaufaniu, szacunku, bezpieczeństwie i umiejętnością rozmowy, musimy trochę poświęcić temu siebie.
Myślę, że chęci i szukanie rozwiązań na trudności, które spotykają nas w życiu z naszymi czworonożnymi przyjaciółmi, są takim nieodłącznym elementem, ponieważ nie istnieje coś takiego jak idealny pies czy idealny człowiek. Zarówno ludzie jak i psy popełniają błędy. Mamy do tego prawo i to że coś zepsuliśmy, to że coś nam nie wyszło, nie udało się, wcale nie oznacza że jesteśmy źli i nie mamy szansy tego naprawić.
Każda relacja wymaga czasu, poznania obustronnej chęci i zaangażowania.