Chyba każdy, kto ma psiaka od małego zgodzi się z tym, że chęć zrobienia wszystkiego najlepiej jak się tylko da rzuca nas w wir szukania informacji, czytania i brania każdego internetowego newsa, jako prawdy objawionej. Tylko jak się w tym wszystkim nie pogubić? Piszą przecież naprawdę różne rzeczy, nie rzadko sprzeczne ze sobą: „nie dawać wygrać w zabawie – dawać wygrywać jak najczęściej”, „poznawać z jak największa ilością ludzi i innych psów – nie pozwalać się bawić z obcymi”, „nie puszczać w drzwiach”, „nowych rzeczy uczą się tylko szczeniaki” i tak dalej… Co jest w tym wszystkim prawdą, a co mitem?

# mit 1: Socjalizacja ponad wszystko – szczeniak musi poznać wszystko co się da… należy go zabierać absolutnie wszędzie ze sobą. 

Tak… socjalizacja i poznawanie świata są najważniejszą częścią szczenięcego życia. ALE! Wszystko z umiarem i dostosowane do naszego psa. Dla jednego przejście po dziwnej powierzchni np. pisaku będzie wyzwaniem na skale lotu w kosmos dla innego nie. W całej tej tajemniczej socjalizacji szczeniaka chodzi przede wszystkim o to, by stworzyć mu okazję do poznania świata i poradzenia sobie z nowymi sytuacjami przy wsparciu przewodnika. Trzeba przy tym na każdym kroku patrzeć na jego zachowanie, rozumieć jego komunikacje i co najważniejsze – wspierać go w samodzielnych decyzjach. Nic na siłę. 

# mit 2: Socjalizacja: Pies musi się dać pogłaskać każdemu, żeby potem kochał wszystkich ludzi.

Nie, nie, nie! A już na pewno nie każdy pies i tym bardziej nie każdemu. Po pierwsze: masz szczeniaka, który biegnie do każdego kto zawoła „ale słodki”, urocze nie? A czy będzie równie urocze, gdy Twój psiak będzie ciągnął do wszystkich napotkanych ludzi już jako dorosły? Albo gdy ważąc 10, 20, 50 kg będzie skakał na przechodniów? Starajmy się zapobiegać takim sytuacjom, zamiast potem je naprawiać. Druga sprawa: nie każdy szczeniak radzi sobie z tym, że większość ludzi nie wie jak się powinno witać z psami. Psiaki, które się nie czują komfortowo mogą przyjmować różne strategie: uległości, zamarcia.. Lub po prostu pokazują sygnały stresu, które ignorowane mogą prowadzić do poważnych konsekwencji. Trzeba naprawdę dobrze rozumieć psią komunikację, by wiedzieć, co jest w porządku, a co nie. Jeśli pies mówi, swoim językiem, że czuje się źle w interakcji z głaskającym go człowiekiem, a nikt nie zwraca na to uwagi, w po kilku takich sytuacjach może w końcu pokazać zęby.

# mit 3: Socjalizacja: Pies musi się bawić z innymi psami.

Otóż nie, a nawet nie powinien. Przede wszystkim dlatego, że kiedy będzie dorosły to nie będzie wygodne, jeśli nauczony szaleństw z innymi psami, będzie wyrywał ręce, na widok każdego napotkanego psa psa. Po drugie dlatego, że szaleństwo szczeniąt uczy je… samych złych zachowań, nawet w psim świecie. Psiaki bawiąc się ze sobą, często ignorują komunikaty innego szczeniaka, który stara powiedzieć się kolegom, że ta zabawa jest dla niego za ostra, że sobie z nią nie radzi i potrzebuje przerwy. A ignorowanie tych sygnałów może prowadzić bezpośrednio do problemów z agresją – bo skoro nikt nie reagował, kiedy mówiłem „daj mi spokój, zostaw mnie”, to od razu będę pokazywał zęby. Analogicznie jak w sytuacji niechcianego dotyku przez obcych ludzi. Po trzecie – to wcale nie jest łatwe, żeby znaleźć dla psa prawdziwego kumpla, z którym będzie nadawał na tych samych falach, z którym świetnie się zrozumie. Nauczycielami dla szczeniaka powinny być świadome psy, które umieją szeroko się komunikować, ale także powiedzieć czytelnie „dosyć” jeśli zabawa zajdzie zbyt daleko. Nie będą nimi inne szczeniaki, które ledwo zaczynają ten psi świat rozumieć.

# mit 4: Zabawa: Nie dawaj psu wygrać, bo przestanie Cię szanować i będzie myślał, że jest ważniejszy.

Dawaj wygrać! I wyciągaj raz za razem kolejną zabawkę. Niech Twój psiak wie, że zabawka jest atrakcyjna tylko wtedy, gdy jest w Twoich rękach. Psy potrzebują kontaktu ze swoim człowiekiem i wysiłku fizycznego, a wspólna zabawa to idealne połączenie obu. Zabawa stymuluje psi mózg, co więcej według badań wpływa na wiele aspektów, jak między innymi powstawanie nowych komórek nerwowych. A co najważniejsze regularna zabawa z psem pozytywnie wpływa na jego emocje i pewność siebie, także może pomóc psiakom z problemami lękowymi radzić sobie w trudnych dla nich sytuacjach, do tego buduje fantastyczną więź z przewodnikiem, uczy koncentracji, kontrolowania emocji i rozwija fizycznie!

# mit 5: Zabawa: Jak warczy w zabawie to będzie agresywny.

Taaa… tak samo, jeśli ma czarne podniebienie, sprawa jest stracona, nawet nie próbujcie go szkolić ;p Nie! Twój pies, bawiąc się realizuje potrzeby z łańcucha łowieckiego. Zabawa jest niczym innym jak polowaniem. Więc musi być pogoń, zagryzanie i rozszarpywanie zabawki. Emocje, które temu towarzysza powodują, że psiak warczy, jest to zupełnie naturalne.

# mit 6 Zabawa: Szczeniak musi się wybiegać, więc rzucaj mu dużo piłek, albo wypuść do ogródka. 

Szczeniak do swojego rozwoju potrzebuje aktywności fizycznej, ale ważniejsze jest w tym okresie budowanie więzi z człowiekiem. Można to połączyć na przykład w zabawie. Tylko uwaga, rzucanie piłki nie jest zabawą. Jest monotonnym powtarzaniem czynności, która realizuje jedynie „pogoń” z łańcucha łowieckiego i wzbija emocje psiaka na najwyższy poziom. Zabawa musi być spontaniczna, a żeby rozwijała Waszą relację musi też być wspólna (przykład przeciąganie szarpaka, czy wspólne szukanie schowanej wcześniej piłki).

# mit 7: Szkolenie: Pies uczy się tylko jako szczeniak, jak dorośnie nie nauczysz go niczego nowego. 

Uczy się szybciej to fakt, ale powinien się uczyć tego co najważniejsze. To tak jak z dziećmi, nie zaczynamy od nauki algebry, czy fizyki kwantowej bo uczą się szybko, tylko podstaw funkcjonowania w świecie i komunikacji. Pewność siebie, relacja z człowiekiem, chęć do pracy, podążanie za przewodnikiem i umiejętność odpoczywania to najważniejsze rzeczy nad którymi należy pracować w wieku szczenięcym. 

# mit 8: Szkolenie: To szczeniak, musi Ci zjeść buty, zdrapać tapetę i obgryźć kanapę.

Mit. Na pewnym etapie owszem, szczeniaki mają potrzebę gryzienia, bo jest to kwestia wymiany zębów, z reguły sprawę załatwiają dobrze dobrane gryzaki. Ale poza tym najczęściej gryzienie i niszczenie jest związane z emocjami: nudą, pobudzeniem, czy frustracją, z którymi psiaki sobie jeszcze nie radzą. Dlatego tak ważnym jest zadbanie o odpowiednią stymulację szczenięcego mózgu, danie możliwości spożytkowania energii i odreagowania we właściwy sposób. Potrzebę rozszarpywania i patroszenia poduszek można przekierować na zabawę w przeciąganie się z przewodnikiem. A panowania nad emocjami i wyciszania można uczyć z wykorzystaniem zabaw węchowych i brainworkowych.