Nosework, czyli w ogromnym uproszczeniu znajdowanie przez psa źródła określonego zapachu i wskazywanie go człowiekowi. Psi sport, który udowadnia wartość narzędzia nie do zastąpienia, jakim jest psi nos. Ale również, a dla mnie może przede wszystkim, wsparcie dla każdego psa, element terapii u psiaków problemowych. 

Jak to działa?
Największa siła tego sportu polega według mnie na tym, że sposób w jaki prowadzę treningi, umożliwia pracę z każdym możliwym psiakiem. Od czworonogów lękliwych, niepewnych siebie, wycofanych, do „psich kozaków”, czyli tych, co najpierw dużo robią, potem troszkę myślą, a na końcu wpadną na to, żeby „zapytać” przewodnika o zdanie. 

Budowanie ringu, dzikie pląsy w trakcie przeszukania, zabawy w szukanie zapachu w wieży z pudełek, którą psiak wedle życzenia może przewrócić, podkręcenie motywacji, spokojne, samodzielne przeszukania i obniżanie ekscytacji, niedopuszczenie do stresu i frustracji, zapobieganie im.
A na końcu, co chyba powinno znaleźć się na początku – komunikacja przewodnika z psem i psa z przewodnikiem, oraz nauka odczytywania subtelnych zmian w zachowaniu psiaka i reagowania na nie, co sprzyja wzmacnianiu relacji. 

Pewność siebie i relacja.
Jak czułeś się w sytuacjach, w których okazywało się, że masz do czegoś niemal naturalny talent? Że jesteś w czymś naprawdę świetny, a dodatkowo robienie tej rzeczy jest dla Ciebie całkiem przyjemne i jeszcze dodatkowo chwalone, czy nagradzane? Nosework może |(i powinien) być właśnie taki dla każdego psa – to rolą instruktora jest zawieszać psu poprzeczkę w taki sposób, żeby zawsze była na jego poziomie. Psiak zaczyna pracę nosem i zawsze odnosi sukces. Sukces który jest bardzo obficie nagrodzony przez przewodnika i powoduje jego radość. Skutek? Budujemy poczucie pewności siebie („ ja jestem w czymś dobry”)  i wzmacniamy relację z przewodnikiem („mój człowiek rozumie co do niego mówię i na to reaguje, nagradza mnie, pomaga mi”). 

Czasami mamy do czynienia z psiakami bardzo przyklejonymi do przewodnika, które niemal na każdym kroku szukają u niego wsparcia. Nosework buduje pewność siebie u psa, zaczynającą się na jego własnym nosie, a nie wynikającą bezpośrednio wykonywania polecenia człowieka. Jeśli położę przed Tobą 10 takich samych przedmiotów, z czego w jednym z nich umieszczę jednego goździka, nie będziesz miał pojęcia gdzie się on znajduje. Pies pracujący w nosework będzie wiedział, często po zaledwie kilku sekundach. Twoim zadaniem będzie przeczytać jego zachowanie i odpowiednio je nagrodzić. 

Zaufanie i wsparcie.

Ostatecznie trochę nie masz wyjścia i musisz polegać na psie :). Bo jego nos po prostu wie lepiej. Nosework uczy więc przewodnika zaufania do psa. Ale również w drugą stronę. Pies zbliża nos do próbki i lekko zmienionym zachowaniem pokazuje, że już wie, że to tu. Ty wyłapujesz tę zmianę i momentalnie psa nagradzasz – wtedy on uczy się, że może na Ciebie liczyć. Na wyższych „poziomach wtajemniczenia” zaczynasz pomagać mu w pracy, znając teorię zapachu możesz być wsparciem w trudniejszych przeszukaniach, albo wysłać psiaka do przedmiotu, którego wcześniej nie sprawdził, a w którym znajduje się zapach. 


Subtelne komunikaty, czyli obserwowanie zachowania psa.
To jest zdecydowanie mój ulubiony element każdej pracy z psami. A nosework bardzo czytelnie uczy człowieka tego, jak ma obserwować i czytać psa. Szukając bardzo delikatnych dla zwykłego oka zmian w zachowaniu psa na ringu, na poszczególnych etapach pracy z zapachem, chcąc nie chcąc uczysz się obserwować i analizować zmiany, jakie występują na co dzień w różnych innych sytuacjach. To może być nieco inne merdanie ogonem. Inna praca nosa. Zmiana napięcia w ciele, czy wiele innych „drobnostek”, które w psim świecie znaczą bardzo wiele. I znów wracamy do relacji – bo np. im wcześniej zauważysz sygnał świadczący o stresie, im szybciej na niego zareagujesz i dasz psiakowi narzędzie, żeby sobie z tym poradził, tym fajniejszym przewodnikiem w jego oczach się stajesz. 

Sport dla każdego.

Psi senior, albo szczeniak. Molos, albo pekińczyk. Użytek, lub eksterier. Kundelek, lub rasowy pies myśliwski. Każdy z nich ma nos wielokrotnie lepszy od naszego :). Każdy z nich go używa i każdego z nich można nauczyć tej pracy, bez względu na to, czy jest kipiącym wulkanem emocji, czy nieco introwertycznym psem. I dla każdego będzie to dobra zabawa, która zaspokoi jego potrzeby.