Tak naprawdę ten post powinien pojawić kilka miesięcy temu. Pewnie chwytacie się teraz za głowę i myślicie, co one piszą za brednie… a jednak 😉

Pewność siebie, zaufanie, prawidłową relację, umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach, ze stresem, nad tym wszystkim i wieloma, wieloma innymi kwestiami pracuje się każdego dnia. To, jak na co dzień będziecie żyć z psem, jak będziecie wspólnie pracować, tak naprawdę zagwarantuje Wam to, że w chwilach dużego stresu Wasz pies łatwiej sobie z nim poradzi.

Bo okres świat to naprawdę duży stres dla psiaków. Dlaczego? Otóż, wbrew temu co nam się wydaje, psy wcale fanami świąt nie są. Święta to chaos, harmider, to zamieszanie, bieganie, zakupy, gotowanie, sprzątanie, odwiedziny, goście, kolędowanie, mało czasu, bardzo mało czasu. Nagle na kilka dni życie psa wywraca się do góry nogami, bo wszystko się zmienia. Dlatego w tym szczególnym okresie nie można zapomnieć o poświęceniu psiakowi czasu. Bo właśnie na jego brak możemy narzekać najbardziej. Nie ma czasu na długi spacer. Szybkie kupa, siku bo przecież barszcz jeszcze nie gotowy. A właśnie tego dnia powinniście znaleźć go zdecydowanie więcej. Powinniście wyjść na dłuuuugi, dłuuuugi spacer. Wyłączyć się z przedświątecznego zgiełku i pobyć ze swoim psem. Bo on bardzo tego potrzebuje. Dzięki zmęczeniu psa fizycznie i psychicznie, dużo łatwiej zniesie on odwiedziny gości czy wyjazd do rodziny.

Pamiętajcie też, że jeżeli wybieracie się na 2-3 godziny do rodziny na Wigilię to może lepiej, żeby psiak został w domu i odpoczywał, niż plątał się pod nogami nie potrafiąc znaleźć sobie miejsca. Wiem, że to WIGILIA i jak w święta można zostawić psa samego w domu, ale to my obchodzimy święta, dla psa to dzień jak każdy inny tylko więcej się dzieje. Więc zamiast myśleć swoimi kategoriami warto pomyśleć, co będzie lepsze i czego tak naprawdę chce nasz czworonożny przyjaciel. Jeżeli wiesz, że psiak źle znosi odwiedziny u babci a będzie tam z 30 osób, z czego 10 uważa, że Twój pies jest mordercą, to może jednak lepiej go tam nie brać 😉

Jeżeli jednak zdecydujesz się już, że spędzacie razem święta lub to do Was zjedzie się tłum ludzi, pamiętaj też żeby zadbać o kąt wyłącznie dla psiaka. Miejsce gdzie będzie mógł on odpoczywać i nikt mu nie będzie przeszkadzać, nikt nie będzie go zaczepiać. Zaopatrz się w całą masę naturalnych gryzaków. Dzięki nim, psiak będzie mógł się relokować.

Tak naprawdę święta to pikuś, bo koniec roku to niestety też Sylwester i fajerwerki.

Cała masa psów, przechodzi traumę, przez kilka a czasem nawet kilkanaście dni. Bardzo często już pierwsze wystrzały słychać w Wigilię. Trochę za dużo procentów ze szwagrem, no to przecież trzeba sprawdzić czy aby na pewno w Sylwestra wszystko będzie działać jak trzeba i czy nasze petardy nie będą czasem gorsze od petard sąsiada Mietka. Są psiaki, które w tym okresie nie chcą wychodzić z domu, nie załatwiają swoich potrzeb, nie chcą jeść, pić … taki stan często utrzymuje się na tyle długo, że zaczyna zagrażać życiu psa. Niestety nie możemy liczyć na to, że nagle coś się zmieni i ludzie przestaną strzelać, ale możemy psu pomóc. Napiszemy to wprost. Jeżeli Twój pies boi się petard, to tego nie zmienisz. Nie oduczysz go tego, nie spowodujesz, że nagle Twój pies przestanie nadmiernie reagować na dźwięki, nie pokonasz z dnia na dzień jego fobii. A więc co zrobić, że psu było łatwiej?

Na pewno nigdy nie pocieszaj i nie uspokajaj psa. Zastanów się czy jeżeli ktoś mówi Ci „uspokój się” to naprawdę to robisz? 😉 oczywiście nigdy nie krzycz po psie i go nie bij, to absolutnie mu nie pomoże a tylko pogorszy sytuację. Tego dnia po prostu bądź. Staraj się raczej ignorować psa, zachowuj się tak jakby nigdy nic się nie stało i nic się nie działo. Im bardziej będziesz panikować i zwracać uwagę na problem tym gorzej dla psa. Pamiętaj panika rodzi panikę. Oczywiście zadbaj o bezpieczeństwo i absolutnie nie spuszczaj psa ze smyczy. Wyobraź sobie, że Twój pies bojący się wystrzałów ucieka w Sylwestra i noc spędza gdzieś nie wiadomo gdzie, bez Ciebie, sam na mrozie … jak myślisz co przeżywa o ile przeżyje, bo w panice nie wpadnie pod samochód. Przez te kilka dni zachowaj szczególną ostrożność i zdrowy rozsądek! Oczywiście na spacer wyjdź wcześniej nie o 22 czy 23. Oczywiście pies często nie boi się wyłącznie huku, ale też błysku, więc zadbaj o to, żeby w pokoju były zasłonięte rolety. Jeżeli Twój pies chce się ukryć w łazience pozwól mu na to, niech znajdzie sobie swój własny kąt, w którym będzie czuć się choć odrobinę bezpiecznie. Oczywiście możesz starać się zagłuszyć też wystrzały. Pewnie wielu z Was słyszało tez o bandażowaniu psiaka. Jak to robić, możecie zobaczyć na załączonej grafice.

Co ważne nie każdy pies reaguje lękiem, są psy reagujące agresją. A więc jeżeli Twój pies biega, szczeka, warczy itd. to również świadczy o tym, że źle znosi Sylwestra!

Pamiętaj też, że mimo iż zrobisz to wszystko i tak dla psiaka może to być za mało. Czasem należy wspomóc psa lekami. Niemniej większość z nich należy podawać zdecydowanie wcześnie o czym wiele osób zapomina, i odwiedza weterynarza 30 grudnia, a wtedy to już jest za późno. Tak naprawdę powinniście to zrobić dzisiaj! Absolutnie nie kombinujcie sami i nie zamawiajcie cudownych specyfików przez Internet. Każdy lek należy podawać pod nadzorem weterynarza! Należy też unikać leków, zwiotczających mięśnie (np.:sedalin), bowiem przy niewłaściwej dawce, może dojść do sytuacji, gdzie pies nie będzie mógł się ruszać, ale będzie miał świadomość tego co się dzieje dookoła.

Pamiętaj, że naprawdę bardzo dużo zależy od Ciebie i Twojego podejścia do psiaka już na etapie wieku szczenięcego. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że sami uczymy straszków. Dlatego mądre podejście od samego początku jest w stanie zagwarantować, że nie będziecie musieli z czasem zmagać się z poważnymi problemami. A jeżeli jest już za późno to o pomocy własnemu psu myśl zdecydowanie wcześniej niż na tydzień przed świętami.