A właściwie to jak poradzić sobie z tym, że nasz psiak zachowuje się na spacerach niczym okurzać, a jego główne zadanie to bieganie po krzakach w poszukiwaniu pysznych smakołyków.

Niestety nie ma co się oszukiwać, jakoś tak to u nas jest, że śmieci leżą wszędzie. Czasem nawet ludzie celowo wyrzucają kości z obiadu bo biedne pieski i kotki sobie zjedzą, nie mając zielonego pojęcia, że taki piesek czy koteczek to faktycznie będzie biedny jak się tych kości naje i wyląduje u weta. Niestety są też Ci, który z pełną premedytacją wyrzucają kiełbasę z wkładką, bo psy mu przeszkadzają. Akurat tutaj my psiarze możemy sami być sobie wdzięczni bo często i nasza kultura pozostawia wieeeele do życzenia, przez co pakujemy psy w kłopoty.

O tym jakie są powody jedzenia z ziemi i dlaczego pies to robi, możecie przeczytać w naszym poprzednim poście( http://www.passionblog.com.pl/dlaczego-pies-je-z-ziemi/ )a dzisiaj dowiecie się jak sobie z tym poradzić.

No właśnie, czy jest szansa na nauczenie psa niepodejmowania jedzenia ziemi?

Otóż jest 😉 a jak to zrobić? Warto dobre nawyki budować już od wieku szczenięcego. Spadł Ci smakołyk na ziemię to nie pozwalaj psu go wziąć w pychol. Chyba, że robisz to na komendę np.: szukaj, szukaj żeby urozmaicić formę wydawania smakołyka czy zwiększyć motywację. Tym prostym sposobem już uczymy psa, że fajne jest to co przewodnik ma w ręce a nie to co leży na trawie. Prosta sprawa prawda? Oczywiście to nie gwarantuje w 100% sukcesu, ale uczy tak jak wspomniałam prawidłowych nawyków w życiu codziennym i zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia problemu.

Uatrakcyjnij spacer.

Kolejnym ważnym elementem jest fajny ,aktywny spacer z psem. Nie dziw się, że Twój pies sam szuka sobie atrakcji kiedy ty podczas spaceru, przez 90% czasu siedzisz na fejsie 😉 Idziesz na spacer skup się na psiaku. Zadbaj o to, żeby spacery był atrakcyjny. Weź ze sobą zabawki, smakołyki. Poćwicz z psem, naucz go jakiejś nowej sztuczki, pobaw się z nim. Oczywiście zadbaj też o to, żeby pies mógł się zrelaksować poprzez eksplorowanie terenu, to bardzo ważny element, którego absolutnie nie można pominąć. Niemniej bądź z psem tu i teraz. Poświęć te godzinę tylko dla niego. Tak proste rzeczy wprowadzone na co dzień spowodują, że Twój psiak naprawdę będzie świetnie z Tobą współgrał.

Nie jem bo nie chcę, czyli klucz do sukcesu.

No właśnie w mojej opinii najważniejsze to nauczenie psa świadomego podejmowania decyzji. Czyli nie jem bo nie chcę tego zjeść. Ja pies, sam podejmuję taką decyzję. Dlaczego uważam, że to najlepsze rozwiązanie? Przed wszystkim nie wyobrażam sobie biegać za psem i ciągle krzyczeć, fe, nie, wypluj itp. 😉 podczas spacerów moje psy swobodnie biegają bez smyczy, często zdarzy się, że wbiegną gdzieś w krzaki. W takiej sytuacji nie chcę biec z zawałem serca, pobijając rekord na setkę, krzycząc w niebogłosy. W końcu nie wiem czy w tych krzakach nie leży coś fantastycznie pysznego XD I tak też nie jest. W takiej sytuacji jestem spokojna, bo wiem, że nawet jeśli coś tam leży to moje psy to powąchają i pójdą dalej, albo wrócą na zawołanie do mnie. Oczywiście pamiętajcie, że pies to pies i zaufanie zawsze powinno być ograniczone do max 99% 😉 Dlatego jak moje psy znikną z pola widzenia na dłużej niż kilka sekund od razu je do siebie wołam.

Nie, fe, zostaw!

Oczywiście nie neguję nauczenia psa puszczania czegoś z pyska na komendę, jest to też bardzo dobre rozwiązanie. Szczególnie w sytuacji kiedy pies już coś w ryjoku ma. Dlatego z jednej strony warto uczyć świadomej rezygnacji, ale z drugiej też rezygnacji na komendę bo zawsze jest to plan B, który może uratować psa.

Czego nie robić?!

Przede wszystkim nie drzeć się po psie i nie lać go po łbie za to, że wziął coś w pyska. Wziął to już trudno. Nie chce wypuścić to wyciągasz z psyka i …. I paradoksalnie nagradzasz. Tak. Mimo, że coś zostało wyciągnięte siłą, to nie daj psu wyłącznie poczucia straty. Przecież on to sobie znalazł, upolował. Przez chwilę był BOGIEM i z tym poczuciem go zostaw, niemniej tym BOGIEM niech będzie dzięki Tobie a nie dzięki czemuś co leżało na ziemi. Oczywiście nie goń się z psem bo jest super pewne, że będzie zwiewać gdzie pieprz rośnie. Wiesz, że Twój pies to odkurzacz, nie puszczaj go luzem zawsze miej go pod kontrolą. Linka treningowa w tym wypadku będzie bardzo pomocna, bo da psu więcej przestrzeni a Tobie da możliwość jej kontrolowania.