Pytanie pojawiające się na naszych zajęciach nader często. I jak to już bywa – odpowiedzieć na nie jest złożona i skomplikowana.

Przede wszystkim musimy przebrnąć przez wszystkie mity i uproszczenia, które obudowały temat wspólnego brykanka z innymi czworonogami 😉 

Pies jest zwierzęciem stadnym.

No cóż, generalnie wypadałoby się zgodzić, chociaż trafniejsze byłoby stwierdzenie, że psy są zwierzętami społecznymi. Rzeczywiście, naturalnie żyją one w niewielkich grupach rodzinnych – zwykle grupa taka złożona jest z suki-matki i jej aktualnego partnera, oraz wspólnych szczeniąt. Czasem do grupy dołączają się psiaki niespokrewnione – zwykle są to młodsze suki, jeszcze przed swoim pierwszym miotem.
Trochę inaczej wygląda temat w przypadku psów typowo miejskich, wolnożyjących. To te czworonogi, które urodziły się i wychowały między ludźmi, na ulicach miast, ale nigdy nie były psami właścicielskimi. Ich struktura społeczności nieco się różni od tych grup, które bytują z daleka od ludzi, jak najbliżej natury. Psiaki miejskie częściej grupują się w większe społeczności, w których większość psiaków jest niespokrewniona ze sobą – a łączą je wspólne interesy i miejsce bytowania. 

To, co łączy czworonogi „leśne” z „miejskimi” to fakt, że bez względu na to, gdzie bytuje grupa społeczna, jej granice pozostają raczej zamknięte. Różne grupy społeczne na ogół nie mieszają się ze sobą – wynika to oczywiście z naturalnej konkurencji i konieczności ochrony swojego potomstwa. Im konkurencja do zasobów jest niższa, tym więcej skłonne są tolerować psiaki na swoim terenie. Nie ulega jednak wątpliwości, że generalnie psy, jako gatunek nie są nastawione na zawieranie przyjaźni z każdym napotkanym czworonogiem. 

Psy muszą się powąchać.

Czasem zdarza się jednak tak, że pies napotyka na swojej drodze osobnika, z którym chciałby się zapoznać – na przykład jest to suka w cieczce, albo dobrze funkcjonującą grupą społeczną, pod którą można by się „podkleić” i uzyskać wsparcie w trudnej sztuce przetrwania na wolności. Wtedy psiaki stają przed wyzwaniem przedstawienia się odpowiednio.

Ale to wcale nie oznacza, że psiaki na dzień dobry, podchodzą do siebie powąchać się po tyłkach 😉 

Oczywiście, każde zapoznanie zaczyna się od wymiany zapachów – ale na początku z ogromnych odległości. W przypadku psów leśnych takie dystanse sięgają nawet kilkuset metrów. Dopiero po takiej bezpiecznej, pośredniej wymianie informacji, oba psiaki mogą podjąć świadomą decyzję, czy na pewno chcą wejść w kontakt ze współbratymcem. Dzięki temu, kiedy dochodzi już do bezpośredniej interakcji, każdy wie, na czym stoi – kto zarządza zasobami, kto ustawia się w pozycji lidera, a kto w roli proszącego. Takie interakcje cechują się niskim napięciem, spokojnym przebiegiem i szybkim końcem.

Jak nie warczą, to znaczy, że się bawią.

A co jeśli interakcja od pierwszych chwil przebiega dynamicznie? Psiaki gonią się, skaczą na siebie nawzajem, przewracają w trawie? Czyż to nie oznaka wspaniałej zabawy?

Jak się możecie spodziewać – wcale nie! 😉

Zabawa jest taką specyficzną aktywnością, w której pojawiają się wszystkie sygnały etogramu (również te agresywne i demonstracyjne). Często dochodzi również do inscenizacji pełnego łańcucha łowieckiego. To oznacza, że psiaki muszą sobie bardzo ufać, żeby pozwolić sobie na taką rozrywkę.

Większość takich dynamicznych interakcji, które możemy obserwować na psich wybiegach, czy na psich łączkach, to w istocie coś, co ja nazywam roboczo: „rozpoznaniem bojem”.

Ograniczona przestrzeń, brak możliwości pośredniego zapoznania się z innymi psami i totalnie obce czworonogi, nagle wkraczające w przestrzeń naszego pupila, trochę „wymuszają” na psiakach ustalenie „na szybko” kto jest kim, kto na co może sobie pozwolić i co należy do kogo. W rezultacie zazwyczaj mamy wtedy okazję obserwować interakcje pełne komunikatów demonstratywnych, opartych na próbach wzajemnej kontroli, przeplatanych z momentami zwykłego „wyrzucania nadmiaru emocji” na swoim interlokutorze. 

Odpowiadając na pytanie…

Jeśli chcemy zapewnić kontakt z przedstawicielami swojego gatunku i spełniać ich potrzeby społeczne, lepiej byłoby zaproponować mu spokojny spacer równoległy z innym czworonogiem, niż szaloną imprezę na psim wybiegu.
Zapoznając naszego pupila z innymi psiakami, powinniśmy również pamiętać o tym, by zawsze dać wszystkim czworonogom czas i przestrzeń na podjęcie świadomej decyzji o wejściu w kontakt. Albo o niewchodzeniu w interakcję – bo przecież i taką decyzję musimy uszanować 😉

Chcesz zacząć szkolenie

Opowiedz nam o sobie i swoim psie. Skontaktuj się z nami:

ZADZWOŃ
NAPISZ
ZADZWOŃ