Znacie ten moment, gdy znajomi śmieją się, że widać, macie psa? Powody są różne, ale ciężko się nie zgodzić, że nas psiarzy, można poznać z daleka 😝 Po czym? Kilka argumentów znajdziecie poniżej!

  • Wszystko, co robisz, robisz z psem. 

Nie mam tu na myśli, że psiak za Wami chodzi, czy że zabieracie go ze sobą. Choć w pewnym sensie to drugie tak. Bo chodzi mi o to, że psia sierść jest WSZĘDZIE. 😀 Ubrania, telefon, torba… I w jedzeniu oczywiście też. (Pewnie nieraz widzieliście w internecie obrazki “W tym domu wszystkie posiłki serwowane są z sierścią :P). A potem idziecie do kogoś w gości i zostawiacie na jego kanapie włosy swojego psa. Ja to się nawet śmieję, że częściej zostawiam gdzieś włosy psa, niż swoje 😉

  • Woreczki i smakołyki są wszędzie. 

W każdej kieszeni, w kurtce, w nienoszonej od dwóch lat torebce – na pewno znajdziesz tam woreczek na kupy lub zaginiony smakołyk 😉 Nieważne, jak długo tego nie używaliśmy, na pewno coś znajdziemy. Musimy być przygotowani zawsze, więc i wciskamy to, gdzie tylko się da. A co jest w tym najlepsze? Że jak będzie nam ten woreczek potrzebny, to się okaże, że jednak go nie ma 😂

  • Trenujesz muchy i inne robactwo. 

Wleciała Ci mucha do mieszkania? Jak najprościej ją wygonić? No tak, przecież mówiąc jej komendy! „Wyjdź”, „źle”, „e-e”. Na pewno zrozumie 😂 ale niestety tak robimy. Siła przyzwyczajenia. A pies stoi obok i nie rozumie, co robi źle ;P

  • Męża też trenujesz…

Analogiczna sytuacja do muchy. Są takie momenty, że cieszymy się, że inni nie wiedzą, że „czekaj” to komenda. To samo ze „stój”, „chodź” i wieeeele innych 😉

  • Wołasz znajomych przez cmokanie. 

Przyznaję się, że to jest coś, co mi się najczęściej zdarza. Gdy chce kogoś zawołać, zwrócić jego uwagę na siebie, to… cmokam 😂 Zamiast zawołać po imieniu. I kompletnie nad tym nie panuję! To jest silniejsze ode mnie; i całe szczęście, że znajomi są wyrozumiali, bo tylko się zaśmieją 😀

  • Gdy mówisz psu “super”, sąsiedzi opuszczają żaluzje.

Nie każdy Kowalski wie, że psa trzeba nagradzać i to nagradzać też słownie. A my tak bardzo się cieszymy z postępów psiaka, że nasze “super, dobry pies” słyszy całe osiedle 😉 I potem widzimy, jak sąsiadka opuszcza żaluzje, albo Pani z dzieckiem mówi “Chodź, chodź, ta Pani jest nienormalna”. Komu się chociaż raz nie przytrafiła taka sytuacja… 😛

Odnajdujesz siebie w powyższych punktach? Czyli dobrze Ci idzie, jesteś PRAWDZIWYM PSIARZEM 😀 I na pewno można by tu znaleźć jeszcze sporo rzeczy, które nas łączą i sprawiają, że jesteśmy troszkę zwariowani. Zdarzyły Wam się podobne sytuacje? 😉

Chcesz zacząć szkolenie

Opowiedz nam o sobie i swoim psie. Skontaktuj się z nami:

ZADZWOŃ
NAPISZ
ZADZWOŃ