Pies jest zwierzęciem stadnym, słyszymy często. Zazwyczaj wtedy, kiedy właściciel podbiegacza próbuje nam wyperswadować, że jego psiak absolutnie MUSI się przywitać ;P No i czyż taki ktoś nie ma racji? Ano ma! 

Ale wiecie, ludzie też są zwierzętami stadnymi. Czy to oznacza, że przyjaźnimy się i witamy z każdym przechodniem na ulicy? Raczej nie! Dla bardzo wielu osób nawiązywanie nowych znajomości jest niezłym wyzwaniem, a czasem budzi autentyczny lęk. Trudno na początku odnaleźć się w relacji z nową osobą – nie wiadomo jakie ten ktoś ma poczucie humoru, poglądy na tematy kontrowersyjne i tak dalej. Często powoduje to zmieszanie i nerwowość podczas pierwszej rozmowy.

Nie inaczej jest z naszymi czworonogami! Kontakt z przypadkowym psiakiem, zazwyczaj jeszcze podprowadzonym nos w nos, na napiętej smyczy, to sytuacja trudna i prowokująca do nieporozumień. Gdyby psiaki miały wybór zapewne wolałby nawiązać kontakt inaczej, spokojniej, na bardziej neutralnej stopie. Zazwyczaj takim wyciągnięciem ręki na powitanie jest wymiana zapachami – ale bynajmniej nie przez podbiegnięcie do tyłka drugiego psa! Taka wymiana odbywa się pośrednio, na sporej odległości, z wykorzystaniem śladów kału, moczu, czy wszelakich gruczołów zapachowym rozmieszczonych na całym ciele psa. Obserwujemy wtedy ocieranie się o krzewy, drapanie tylnymi łapami, tarzanie się, czy też załatwianie swoich potrzeb fizjologicznych. Dopiero po takiej kurtuazyjnej „wymianie smsów” psy podejmują decyzję, czy mają ochotę na bezpośredni kontakt.  

No dobrze, ale przecież każdy zna co najmniej kilka psiaków, które spuszczone ze smyczy, po prostu biegną impulsywnie do każdego psa w zasięgu wzroku, prawda? Czy zatem te psy są jakieś inne?

Bynajmniej! Zazwyczaj są to psiaki, które po prostu nie zostały nauczone psiego savuar vivre’u 😉 Podobnie jak my, nasze pupile nie rodzą się z wysokimi kompetencjami społecznymi. Szczeniaki uczą się zasad obowiązujących wśród pobratymców metodą prób i błędów – potrzebne są więc im psiaki, które będą im skłonne pewne rzeczy wyjaśnić. Jeśli z jakichś powodów nie spotkają takich na swojej drodze, zazwyczaj pojawia się u nich pewien problem z komunikacją. Zazwyczaj obserwujemy wtedy nawyk wyrzucania nadmiaru emocji na drugim psie, lub nastawienie typu: „ja się świetnie bawię, a jeśli Ty nie, to Twój problem” 😉
Czasem impulsywne zachowanie ma swoje źródło w lęku i niepewności. Takie psiaki z trudem nawiązują kontakty z innymi psami, bywają nerwowe, drażliwe i niepotrzebnie ofensywne. Obserwujemy u nich gwałtowne naszczekiwanie, często opisywane jako prawdziwy atak szału (bądź paniki).
Bywa i tak, że trafimy na psiaka o nieco przerośniętym ego, dla których imperatywem moralnym jest udowodnienie całemu światu kto tu jest kimś 😉 Takie psy często nie zważają na komunikację innych, niewiele im trzeba by sprowokować je do pyskówki, a czasem wręcz same jej szukają.

No dobrze, wiemy już że nasz psiak ma problem z komunikacją. I co z tym zrobić?

Bardzo często na takie pytania słyszycie odpowiedź „idź na spacer równoległy!”. I wiecie co, to jest całkiem spoko rada! Pod warunkiem, że to co fundujemy naszemu psu rzeczywiście tym jest 😉 Najważniejszym warunkiem, jaki takie wyjście powinno spełnić, jest odpowiednia odległość! Spacer równoległy nie polega na maszerowaniu z ciągnącymi, sfrustrowanymi psami na odległości przeciętnego chodnika 😉 Nie polega również na wypuszczeniu psiaków, „żeby się wybiegały” przed zapięciem ich na smycz i udaniem się na wspólną wędrówkę. Drugi warunek, to odpowiednia smycz. Spacer równoległy na klasycznej smyczy miejskiej (lub co gorsza smyczy automatycznej), szczególnie u początkującego psa, nie będzie zbyt komfortowy ani dla czworonoga, ani jego przewodnika. No właśnie, a jeśli już przy przewodniku jesteśmy – tu mamy trzeci warunek! Świadomość i wiedza osób prowadzących psiaki na spacerze. Szczególnie ta w zakresie psiej komunikacji oraz sposobów w jakie nasze ciało oddziałuje na naszego psa 😊 Bez tego ani rusz!

Podsumowując więc!
Dla kogo są spacer równoległe? Dla wszystkich! 😉 W szczególności zaś dla szczeniaków i psów młodych, dla psów wrażliwych, lękowych i po traumach z udziałem innych psów (np. pogryzieniach), dla takich, które na co dzień pokazują dużo nieadekwatnych zachowań agresywnych oraz takich, które w kontaktach z innymi psami są zbyt natarczywe i nachalne.

Jaki jest przepis na dobry spacer równoległy? Linka + odpowiednia odległość + świadomi swojej roli przewodnicy psiaków + łuki! Dużo pracy na łukach! (ale o tym innym razem 😀 )

Chcesz zacząć szkolenie

Opowiedz nam o sobie i swoim psie. Skontaktuj się z nami:

ZADZWOŃ
NAPISZ
ZADZWOŃ