Żeglarstwo, jazda konna, rolki, 10 lat na deskach młodzieżowego teatru, szkoła teatralna, studia dziennikarskie, praca w mediach, 5 lat działalności w jednym z największych projektów społecznych, 3 lata szkolenia wolontariuszy i liderów w całej Polsce – czyli absolutny miszmasz.     Próbowałam wielu rzeczy, ale dopiero niedawno znalazłam coś w czym absolutnie się spełniam. Pół dnia w wygodnych acz eleganckich ciuchach biegam z mikrofonem za politykami, ekspertami z wielu dziedzin i ludźmi opowiadającymi mi swoje historie. Drugie pół spędzam w zazwyczaj obślinionej bluzie, dresach, spódnicy treningowej, z aportem w ręce i suszonym mięchem rozrzuconym po kieszeniach.
Na niemal każdym zdjęciu w rodzinnym albumie towarzyszy mi jeden z 2 psiaków, które mieliśmy z rodzicami, ale to dopiero Haker sprawił, że stałam się świadomym przewodnikiem, a nie tylko właścicielem psa.

Mieć flata, to mieć nierówno pod kopułą :). Haker jest moim antydepresantem, antystresowym przytulakiem, ale też ogromnym wyzwaniem i motywatorem. Nic nie daje mi większej satysfakcji, od wypracowanej, mocnej, opartej na zaufaniu, zrozumieniu i szacunku relacji między nami. Brzmi górnolotnie – w rzeczywistości polega na tarzaniu (wspólnym) w śniegu, turlaniu (jego) w błocie, pracy w posłuszeństwie, detekcji zapachowej, pływaniu razem w lodowatej wodzie (do której żaden normalny człowiek raczej by nie wszedł), ściąganiu psa z lodu, bo flat w styczniu chce popływać i nie rozumie, czemu ten staw taki twardy.
W czasie, w którym pies postanawia jednak się przespać, uwielbiam gotować i piec, chodzić do teatru improwizacji, oglądać seriale z mężem. A w praktyce najczęściej wsadzam nos w książkę albo artykuł w psiej tematyce :).
Od ponad 3 lat zgłębiam temat surowego żywienia psów, naturalnej suplementacji, wpływu diety na zdrowie psa. Od pierwszego dnia z nami Haker nigdy nie dostał do miski psiej karmy. Jestem po szkoleniu z surowego żywienia psów, stale poszerzam wiedzę i zdobywam doświadczenie w tym obszarze, chętnie dzieląc się nim z przewodnikami, którzy chcą przeprowadzić małą rewolucję w żywieniu swojego pupila.
Fascynują mnie możliwości psiego nosa, możliwość wyłapania jednego konkretnego zapachu z mieszaniny wielu innych, znalezienia jego źródła i wskazania go człowiekowi. Wykorzystywany przez służby, niesamowicie czuły i niemożliwy do zastąpienia detektor, jakim jest psi nos, nam – przewodnikom psów – służy do świetnej zabawy, nauki wyciszenia i koncentracji. Haker co prawda nie szuka narkotyków, środków wybuchowych czy broni palnej, ale genialnie znajduje ukryte pudełeczko pachnące pomarańczą czy cynamonem.